top feature image

Podsumowanie drużyny BUKS rocznik 2002 na jesieni 2020 r.

Zespół młodziezy BUKS Pruszków grał w I lidze wojewódzkiej, w najstarszej grupie wiekowej w A1.

Na 6 zespołów w lidze, BUKS zajął 5 miejsce. Wygrał 2 mecze , 1 raz zremisował. Bilans bramkowy na minusie 23-29. W kadrze zespołu zagrało 24 chłopaków. Niestety 2 z nich w trakcie rozgrywek opuściło zespół.

Bardzo dużą metamorfozę w porównaniu do ubiegłego sezonu zanotował zespół juniorów pod względem strzelonych bramek. To był wręcz kolosalny progress. Drużyna strzeliła 23 bramki przy 10 rozegranych meczach. Najwięcej bramek strzelił Adrian Polkowski 7. Pozostali strzelcy:

Michał Wójcicki – 6

Filip Figurski – 4

Łukasz Sot – 1

Kacper Ludwisiak – 1

Karol Frej -1

Dominik Jakubik -1

Dawid Grochalski -1

samobój – 1

Poza strzelcami bramek, nie można zapominać, że również inni BUKS-iarze grali i byli ważną częścią drużyny. Mnóstwo pięknych asyst ( nie liczonych w tym zestawieniu, ale naprawdę były i podający są ważni, jak nie ważniejsi bo nie tylko z dobrą grą nogą, ale również z umiejętnością patrzenia i podania w odpowiednim czasie i miejscu:). Obrońcy , którzy potrafili bronić, walczyć, naprawiać czyjeś błędy i być odpowiedzialnym za innych. Dwóch, a nawet trzech bramkarzy dało drużynie BUKS wielką pracę i często pewność z tyłu. Wielu zmienników BUKS, wnosiło dużo elementów poprawiających grę i determinację w osiągnięciu celów dla drużyny!!!

Gratulujemy zespołowi BUKS2002 sukcesu jakim jest przetrwanie pandemii i granie w lidze , w ogóle funkcjonowanie w tych trudnych miesiącach!!!Ważne , że chłopakom się chciało trenować i grać!!!

Do końca roku zespół dalej trenuje. Plany są by również na wiosnę grać w lidze!!!!

Zapraszamy również nowych chętnych do gry. Pomimo, że gramy w lidze rocznika 2002, w zespole są zawodnicy urodzeni w 2003, 2004, a nawet 2005. Wszyscy, którzy chcą pokopać , poharatać w gałę na dużym boisku, znajdą u nas miejsce. W BUKS-ie są ludzie bo to lubią!!!!! Kontakt do trenera:605-520-852.

top feature image

Na zakończenie rundy młodzież BUKS postrzelała sobie w Żyrardowiankę:)

W ostatnim meczu rundy jesiennej I ligi wojewódzkiej juniorzy BUKS rocznik 2002 pokonali na własnym boisku AP Żyrardowiankę 9 do 2.

BUKS od pierwszych minut rozpoczął od mocnego uderzenia. Mimo, że pierwsza bramka dla BUKS zdobyta już w 2 minucie nie została uznana przez sędziego (po strzale Fira piłkę zmierzająca już do bramki gości dotknął na linii bramki Damian  i sędzia  zagwizdał spalonego) to i tak do  przerwy było 4 do 0.  Wszystkie bramki zdobył nasz super snajper Adrian. Pewnie w całym meczu mógłby i być dwucyfrowy dorobek …samego Adriana:), ale trener dał mu pograć tylko 45 minut.

Jednak nie tylko gra Adriana mogła się podobać. To wreszcie była gra zespołowa, wielopodaniowa. Akcje były składne przez każdą formację, przyspieszające tempo gry czym bliżej bramki gości. Wszystko zaczynało się od spokoju i zmiany strony gry w defensywie, poprzez rozgrywanie piłki w pomocy, napędzanie gry przez skrzydła, a następnie wykończenie akcji w różne sposoby w zależności od sytuacji. BUKS grał dobrze taktycznie zarówno z nogą przy piłce jak i w fazie odbioru piłki. Zakładany na gości wysoki pressing, zorientowany na odcinanie podań, podwajanie przy liniach, zmuszał gości do błędów i napędzał BUKS do szybkich ataków.

BUKS grał tak ładnie dla oka , ale …tylko w pierwszej połowie. 4 zmiany w przerwie, wpuszczenie 3 juniorów z doświadczeniem w piłce seniorskiej i porządek, zorganizowanie gry gospodarzy już było inne. Fakt BUKS-iarze w drugiej połowie dalej bramki strzelali, bo aż 5, ale z reguły już po indywidualnych akcjach czy błędach gości. W tej części meczu pierwszą swoją bramkę zdobył Ludwik i Łukasz , zaś 3 bramki ustrzelił Filip Figurski. Popularny Szyna mógł cieszyć się z bramki z karnego, ale zaliczył pudło:).

Niestety BUKS stracił w drugiej połowie 2 bramki , jednak trener bierze je na swoje konto:). Ze względów szkoleniowych , BUKS-iarze dostali polecenie gry tylko na przyjęcie i zagranie piłki. Zanim się dopasowali do wymagań, oczekiwań trenera , większej konieczności ruchliwości, a jednocześnie ograniczyli indywidualne ciągoty do zdobycia bramki, goście wykorzystali sytuacje i …..bramkarz BUKS niepocieszony nie skończył z zerem z tyłu:) . Może taka lekcja i delikatny zimny prysznic nauczy młodych graczy BUKS, że na boisku jak i w życiu trzeba szybko dopasowywać się do okoliczności i zmian jakie się pojawiają.

Dziękujemy zespołowi AP Żyrardowianki, że pomimo problemów kadrowych przyjechał i rozegrał mecz. Życzymy powodzenia w kolejnych meczach! 🤝👏

Młodzi, zdrowi BUKS-iarze w radości ze zwycięstwa w ostatnim meczu w lidze wojewódzkiej!!!
top feature image

Pierwsze zwycięstwo młodzieży BUKS w lidze wojewódzkiej!!!

Niedziela 25 pażdziernika 2020r. zapisze się w historii BUKS Pruszków. Po efektownej strzelaninie, hattricku Fira, BUKS wygrał pierwszy mecz w lidze wojewódzkiej rocznika 2002. Brawa!!!!! BUKS sie rozwija!!!! 🤩

BUKS Pruszków 4 – 3 GKS Kraska Jasieniec.

Bramki: 3 Michał Wójcicki, Dominik Jakubik

To jest drużyna!!!!!

Taka radość była po meczu, a jednak zaczęło od …..straty bramki przez BUKS. Błąd w testowej defensywie BUKS (dzisiejszym najważniejszym celem meczu nie był wynik, a nauka gry na pozycji stopera przez Pontona i Ludwika jako bocznego obrońcy) dał prowadzenie gościom, a jednocześnie obudził zapał i ambicję chłopaków z BUKS-u.

Motorem napędowym walki był Filip Figurski. Wyśmienitą formą techniczno-taktyczną wykazywał się Szyna. Dwóch napastników Firu i Karol w pojedynkach indywidualnych co i rusz rozrywali defensywę gości. Jednak brakowało współpracy BUKS-iarzy.

Skoro nie można było z gry ….BUKS wyrównał ze stałego fragmentu gry. Róg ćwiczony przez Dominka Andrzejaka na trenigach czy wykonywany we wcześniejszych meczach seniorów , w dzisiejszym meczu był w punkt:). Jak to mówią: popularny Domino „zaserwował” z rogu na głowę Fira i było 1 do 1.

Do przerwy było 1 do 1.

W drugiej połowie BUKS od początku nie odpuścił. Chłopaki napędzani przez wychodzącego z siebie trenera 🤩, musieli pressować wysoko już na stoperach gości. W pewnym momencie stoper gości próbował okiwać naszą młodą gwiazdę Fira i się przeliczył. Firu zabrał mu piłkę , popędził na bramkę i słabszą nogą z dystansu nie dał szans bramkarzowi Kraski. BUKS wyszedł na prowadzenie i lekko się cofnął będąc jednak w stanie grać z kontry. I taka kontra poszła . Domino zagrał z powietrza podanie prostopadłe i wypuścił w bój …znów Fira , który strzelił na 3 do 1 . Hattrick Fira w meczu z zespołem walczącym o awans do wyższej ligi. Jest moc w nogach, oby była w głowie tego jeszcze …15 -stolatka 💪🤝.

BUKS prowadził 3 do 1 i….zaczął popełniać błędy. W efekcie po kilku minutach z dwubramkowej przewagi BUKS nic nie zostało. Szok!!!

Sił brakowało, goście rozpędzeni, a jednak BUKS wyszarpał zwycięstwo. I znów jak w pierwszej połowie róg dla BUDOWLANKI i kolejne dogranie Domina na nos , a właściwie głowę Pontona i bramkarz gości wyjmował piłkę z siatki. Piękny gol, bardzo ważny i zdobyty przez chłopaka , który zrobił olbrzymi postęp w grze w piłkę od momentu kiedy dołączył do BUKS. Fajnie Ponton, że jesteś z nami!!!!

Kraska dążyła do wyrównania , a o emocje i wysokie ciśnienie u trenera starali się defensorzy BUKS. Szyna grał cały mecz rewelację i pomyślał pod koniec meczu, że skoro jest tak dobrze , to może okiwa dwóch będąc ostatni:) przed bramkarzem BUKS. Jakimś cudem bramki nie straciliśmy w tej akcji gości.

Ludwik wykonywał długą piątkę przez cały mecz , a w ostatniej akcji meczu…..zamiast wykopu podał do napastnika gości i byłaby „kiła , mogiła”, ale bramkarz BUKS Budzik odpokutował wszystkie swoje błędy (z wcześniejszych meczy) i wygrał pojedynek 1 na 1 przywracając Ludwika do żywych:).

Wygrywamy !!!! 🔥🔥🔥
BRAWO DRUŻYNA!

Dziękujemy GKS Krasce Jasieniec za ciekawe spotkanie i życzymy powodzenia w kolejnych meczach! 🤝👏

top feature image

Juniorzy BUKS : Fatalne błędy indywidualne zadecydowały o przegranej z Pogonią Grodzisk Maz.

W niedzielny poranek 18.10.2020 r. mocno zdekompletowany skład młodzieży BUKS Pruszków rozegrał mecz wyjazdowy z Pogonią Grodzisk Mazowiecką.

W związku z chorobami lub lękami przed wirusem, w każdej formacji BUKS brakowało do gry przynajmniej jednego podstawowego zawodnika . Dlatego też priorytetem w meczu nie był sam wynik, a nauka kilku zawodników zachowań na nowych pozycjach. Można powiedzieć , że nastąpiło przebranżowienie niektórych zawodników na inne pozycje :). I tak nasz skrzydłowy Ludwik w meczu był bocznym obrońcą, a nawet stoperem. Roman po raz kolejny po dłuższej przerwie wchodził w buty stopera. Rezerwowy bramkarz Budzik pełnił rolę podstawowego zawodnika. Ofensywny pomocnik Fir wziął na siebie zdobywanie goli za nieobecnego Adriana. Dodatkowo w meczu debiutował Paweł Janek na pozycji skrzydłowego/napastnika.

Pomimo tak mocnych zmian, gra BUKS się w miarę kleiła jeśli chodzi o środek pola, ale niestety pojawiły się błędy indywidualne w defensywie (Roman, Ludwik, Budzik). Błędy szkolne, sztubackie, które dawały prezenty w postaci bramek dla gospodarzy. To nie tak , że ma się pretensję o popełnione błędy, bo gracze ofensywni też błędnie podejmowali decyzje i nie pokazali się z najlepszej strony. BUKS w tym meczu pierwszy raz w tej rundzie bramki nie strzelił.

Bardziej istotne jest, że błędy zdarzające się po raz kolejny, w kolejnym meczu, trzeba w sposób systemowy eliminować, pracować by nie zdarzały się w kolejnych meczach. Nie tylko chodzi o bycie na treningu i poprawę formy sportowej, ale również o chęci pracy nad swoimi słabymi elementami. Trener choćby nie wiem jak krzyczał , albo wymyślał nowe ciekawe, motywujące ćwiczenia na treningach, nie zmusi nikogo do używania w meczu swojej słabszej nogi, nie napluje na rękawice bramkarza by łapał piłki , nie wceluje w piłkę za zawodnika…………….To musi zrobić zawodnik każdy sam

🙂
🙂

Pogoń Grodzisk Mazowiecki 3 – 0 BUKS Pruszków

top feature image

Juniorzy BUKS: Czym dłużej tym gorzej:(

Niestety nasza drużyna z rocznika 2002 przegrywa z Mszczonowianką 2-3. 🙈

Początek meczu to duża przewaga BUKS zakończona bramką Adriana. Niestety od tego momentu zawodnicy BUKS zamiast mocniej napierać, grać zespołowo i dalej strzelać, włączyli tryb „a teraz ja pokaże , że jestem dobry, potrafię kiwnąć”. W efekcie strat piłek, były kolejne szybkie ataki gości i konieczność wykazywania się defensorów BUKS-u w pojedynkach 1 na 1 , 2 na 2 . Obrońcy BUKS grali w miarę dobrze, ale nie zawsze czysto. Po jednym z kolejnych takich pojedynków, zatrzymany z faulem został zawodnik gości tuż przed polem karnym. Rzut wolny dla rywali, strzał nad murem i bramka dla Mszczonowianki . Nasz bramkarz mógł tylko wyjąć piłę z siatki….

Zanim BUKS zdążył się otrząsnąć i zaregować swoją grą do przodu, goście walneli obuchem po „łbie BUKS-u ” i po strzale z dystansu Mszczonowianka wyszła na prowadzenie.

Chaotyczne ataki BUKS niewiele krzywdy robiły rywalom. A jednak tuż przed przerwą BUKS szczęśliwie wyrównał. Wrzutkę z dalekiego wolnego wykorzystał uderzeniem głową Fir i strzelił bramkę na 2 do 2.

Na przerwę schodziliśmy z remisem , ale i z koniecznością zmian kadrowych by wesprzeć zespół seniorski w ich meczu. Miały być 2 zmiany , ale wyszły niezapowiedziane 4 zmiany jako, że kolenych 2 chłopaków z BUKS w okresie 2 minut zaniemogło ….Opieka medyczna biegała jak do pożaru. By było bardziej groźnie…… schodzący mieli objawy bólów serca….Oby to były tylko objawy histerii czy braku śniadanka. W każdym bądź razie zdrówka dla Kostka i Maxa.

Najgorsze że w krótkim czasie straciliśmy 2 podstawowych stoperów i jednego rezerwowego…..

Druga połowa to już słabsza gra BUKS-u. Brakowało w grze gospodarzy jakości, zmiennicy w ilości aż 6 byli, ale nie grali w piłkę:). Oczywiście były chwilowe wyjątki, ale generelanie nie realizowane były określane zadania na danych pozycjach. Mało było współpracy czy to w formacjach czy na określonych bliskich pozycjach.

Goście to wykorzystali i po którymś tam z rogów strzelili na 3 do 2. Szkoda, bo jak nie można wygrać, to nie powinno się przegrać. By jednak nie tracić bramek po stałych fragmentach, trzeba być odpowiednio skoncentrowanym na piłkę, bronić dobrze 1 na 1 w powietrzu, asekurować kolegów, orientować się czy nie trzeba komuś pomóc w defensywie, patrzeć za siebie, a nie tylko na piłkę. Nie wolno czekać, że ktoś wybije piłkę…….

Podsumowując kolejny mecz , w którym strzelamy pierwsi bramkę, zdobywamy aż 2 bramki, ale przegrywamy mecz.

Nie można być zadowolym z tego , że wyraźnie jest lepiej z przodu, ale gorzej z tyłu:), bo efekt końcowy jest dla BUKS zerowy.

Za tydzień w sobotę o godz 10 w Grodzisku Mazowieckim ostatni mecz na wyjeździe w tej rundzie. Dobrze by było , by wreszcie zagrać na zero z tyłu, ale do tego nie tylko chęci potrzebne, ale i regularna praca na treningach. Szczególnie ma znaczenie słowo „regularnie”, tym bardziej że wiele można poprawić, nauczyć się, wytrenować (w dłuższym okresie) jeśli się jest fizycznie na treningach☺️⚽

top feature image

Juniorzy dobrze grali, ale tylko w pierwszej połowie

W meczu rewanżowym juniorów z Jednością Żabieniec było dobrze, ale tylko do przerwy.

W sobotnie przedpołudnie 26 września 2020 r. BUKS rocz. 2002 wyszedł na boisko naładowany energią i wszystko dobrze się zaczęło. Sędzia po faulu na Adrianie podyktował karnego. Do jedenastki podszedł nasz stały wykonawca i….przestrzelił. Na szczęście młodzi BUKS-iarze dalej napierali i kolejna szybka akcja skończyła się bramką Michała.

Niestety BUKS długo nie cieszył się z prowadzenia. Po błędzie indywidualnym w wyprowadzeniu piłki było 1 do 1.

A jednak jeszcze przed przerwą zespół z Pruszkowa pokazał swoją lepszą stronę i po dwójkowej akcji Fira z Adrianem, ten ostatni dał prowadzenie 2 do 1 dla BUKS.

W przerwie nastąpiła jedna zmiana Dominika na Ludwika i było nastawienie na strzelenie kolejnych bramek. A jednak boisko zweryfikowało plany. Szybkość jaką zapewniał Ludwik na skrzydle nie zrównoważyła braku utrzymania się przy piłce jaką dawał Dominik (zmiana wynikała z potrzeby wsparcia zespołu seniorów BUKS).

Z każdą chwilą rywal z Żabieńca bardziej dominował , a BUKS ….nie miał sił . Brakowało rozegrania piłki z kolegą, przejścia efektywnego od obrony do ataku, celnych strzałów, a najważniejsze to wytrzymałości fizycznej przez cały zespół. Oj trzeba będzie na treningach pobiegać:). BUKS ma teraz 2 tygodnie (do kolejnego meczu) na poprawę formy fizycznej i będzie walczyć dalej. Może przy tym wyleczą się chorzy, bo krótka kadra i brak odpowiedniej jakości zmian dał się we znaki.

Ostatecznie skończyło się na straceniu przez BUKS 3 bramek w drugiej połowie . Końcowy wynik 2 do 4 dla Jedności Żabieniec.

top feature image

I liga wojewódzka A1 juniorzy: Pierwszy punkt BUKS w lidze

Ostatnim przeciwnikiem juniorów BUKS w pierwszej rundzie była AP Żyrardowianka. W niedzielny poranek 13 września 2020 r. młodzież BUKS udała się na wycieczkę BUS-em do Żyrardowa by zagrać z tamtejszą Akademią Piłkarską.

BUKS pojechał na mecz w mocnym 18 osobowym składzie oraz z 1 kibicem Ludwikiem 😉😉.

Celem było wreszcie cieszyć się z pierwszego zwycięstwa BUKS na poziomie ligi wojewódzkiej, jednak gospodarze też bardzo chcieli wygrać. W składzie zespołu AP Żyrardowianka na meczu z BUKS zagrało 6 chłopaków grywających w zespole seniorów czyli IV lidze. Poprzeczka zatem przed juniorami BUKS była postawiona dość wysoko.

Początek meczu to przewaga Żyrardowianki. BUKS wyszedł na boisko w składzie zbyt ofensywnym i nie było równowagi pomiędzy ofensywą i defensywą. W efekcie po naszym prawym skrzydle Żyrardowianka robiła często przewagę liczbową, która około 15 minuty zakończyła się stratą bramki przez BUKS.

Nie tego się spodziewaliśmy i trener musiał podkręcić wolę walki i bardziej zmotywować do biegania zawodników BUKS, a jednocześnie załatać dziury w ustawieniu. Tzw. wędkę dostał nasz grający w tym meczu na skrzydle Michał i wszedł w 20 minucie Kostek. Gra w defensywie  BUKS stała się bardziej zorganizowana, bardziej odpowiedzialna, więcej było wsparcia dla bocznego obrońcy, a dzięki temu również w większym stopniu …..w ofensywie zagrażaliśmy Żyrardowiance.

W pierwszej połowie BUKS-owi udało się doprowadzić do kilku wrzutek, rogów i strzału z dystansu. Było widać że jest szansa na przełamanie obrony Żyrardowianki, ale coś trzeba było zmienić by zaskoczyć rywali.

W przerwie kolejna zmiana i nastąpiło zwiększenie siły fizycznej w środku boiska .  Z przodu zaś dodaliśmy poprawę skuteczności.    Na boisku pojawił się popularny Ponton, a z przodu jako napastnik zagrał Firu czyli brat Kuby Wójcickiego (zawodnik ekstraklasy Zagłębia Lubin). Okazało się że jest coś takiego jak geny piłkarskie i umiejętność strzelania bramek ⚽️😉😉

Od początku drugiej połowy to BUKS atakował i miał kilka szans na wyrównującą bramkę. Były to jednak indywidualne pojedynki napastników. Dopiero współpraca naszych dwóch napastników Adriana i Fira dała bramkę dla BUKS. Po szybkiej akcji Adriana i wyśmienitym jego podaniu prostopadłym, egzekutorem był Firu czyli Michał Wójcicki. Akcja tylko brawa bić!!!!

Zespół z Pruszkowa dalej atakował i próbował wywieźć z Żyrardowa zwycięstwo. Pod koniec meczu ok 88 minuty po naszym wolnym zakończonym złapaniem piłki przez bramkarza gospodarzy, poszła kontra , którą wślizgiem w naszym polu karnym próbował przerwać Max. Niestety sędzia uznał że był faul i podyktował karnego dla Żyrardowianki. Gospodarze zamienili go na bramkę.

Zostały 2 minuty, bo tyle doliczył sędzia. Trener BUKS wierzył, że można jeszcze zrobić jedną , dwie sytuacje pod bramką Żyrardowianki. I tak tez się stało . Po wolnym z dalekiego dystansu, wykonanym na tzw. aferę , samobója ustrzelił jeden z graczy Żyrardowianki. Oczywiście nie zrobił tego bo tak chciał, a dlatego że był naciskany przez naszych walczących o życie graczy BUKS.

Mecz zakończył się remisem 2 do 2 , co wydaje się że jest sprawiedliwym wynikiem, a jednocześnie sygnałem , że przy wytrwałej pracy, cierpliwości, angażowaniu w to co się robi, pokazywaniu swoją osobą, że się chce, że się to lubi, można strzelać bramki, nie przegrywać.

 Teraz czekamy na zwycięstwo. Za tydzień młodzież BUKS ma pauzę i tylko pomaga seniorom w meczu.

Kolejny mecz juniorów BUKS Pruszków 26 września o godz. 11 na boisku MOS Pruszków. Zapraszamy WSZYSTKICH by swoim dopingiem wsparli młodzież Budowlanki by …….pojechała Jedność Żabieniec  i dała Wam i nam przyjemność 😉😉. Do zobaczenia na stadionie przy ul. Gomulińskiego 4.

top feature image

GKS Kraska Jasieniec pokonała juniorów BUKS 2 do 1

W niedzielę 6 września drużyna juniorów BUKS rozegrała 5 kolejkę I ligi wojewódzkiej . Rywalem był zespół GKS Kraska Jasieniec . Jako, że mecz był na wyjeździe młodzież BUKS musiała wykazać się dużym zaangażowaniem i chęciami poznania krajoznawczego dalekiego Mazowsza – miejscowość Jasieniec leży za Grójcem:). Kochający piłkę BUKS-iarze oddali piłce około 5 godzin niedzieli na wyjazd, mecz, powrót. I już za to warto ich docenić!!!

Statystycznie ujmując BUKS i tym razem przegrał, ale wstydu nie było. Gospodarze czyli GKS Kraska wyszarpała zwycięstwo 2 do 1 , jednak można szczerze być zawodolonym z postawy graczy zespołu z Pruszkowa.

Oś drużyny BUKS czyli linia obrony zagrała w tym meczu w komplecie i konsekwentnie w kolejnym meczu była zdecydowana, pracowita i w ważnych momentach dobrze interweniowała w defensywie. Dzięki dobrej postawie, a przede wszystkim co raz większemu czytaniu gry przez naszych stoperów Filipa i Łukasza , można zaczynać budować, kreować grę do przodu.

Niestety w meczu z Kraską nasi rozgrywający zostali w domu :):) i musieliśmy szukać innej metody na zdobycie bramki . Okazało się, że jak się próbuje można być nagrodzonym. Debiutujący w zespole BUKS Karol Frej wziął sprawy w swoje ręce, a właściwie nogi i przedryblował najpierw stopera gospodarzy, a potem bramkarza gospodarzy i zdobył bramkę dla BUKS na 1 na 1. Trochę szczęśliwą, ale jednak asystę w tej akcji zaliczył nasz kapitan Pitbull , który kopnął piłkę za siebie w kierunku bramki gospodarzy. Ważne że piłka dotarła do naszego młodego napastnika Karola.

Warto wspomnieć, że Karol to dopiero potencjał BUKS, bo to rocznik 2005. A że jest na co liczyć w przyszłości, pokazała akcja kiedy BUKS znów gonił wynik (stracił bramkę pod koniec II połowy na 2 do 1 po rogu). Karol przedryblował kilku defensorów Kraski, łącznie z bramkarzem gospodarzy , ale strzał z ostrego kąta zablokował wracający i rzucający się na wślizgu kolejny obrońca. Mógł jeszcze z tej akcji wcisnąć bramkę nasz zawodnik Michał, który właściwie strzelał do bramki bez bramkarza, ale strzał nie był precyzyjny i poszedł za nisko i któryś z obrońców wybił nogami.

Do końca meczu BUKS walczył o wyrównującą bramkę, jednak jeszcze nie tym razem. Ważne , że było widać dobrą energię zespołu, wiarę w sukces, nie poddawanie się i rozwijanie. Oczywiście jest jeszcze mnóstwo spraw do poprawy, ale nad nimi popracujemy nad treningach:):).

Po meczu pomimo przegranej nastroje BUKS były zadowolające, aż do czasu kiedy na parkingu przed klubem GKS Kraski Jasieniec okazało się, że ktoś zarysował auto naszego wiernego fotografa zespołu . Naprawdę niezrozumiała i niemiła sytuacja, w trakcie naszego meczu ktoś wyjeżdzajacy z parkingu z przed boiska , tak wykręcał swoim autem, że zarysował bok auta naszego fotografa. Nikt nic nie widział, sprawcy nie było. Może teraz po kilku godzinach przemyśleń znajdzie się winowajca i zgłosi się by z honorem naprawić, uregulować sprawy….Wierzę że w Jasieńcu są ludzie szanujący społeczność piłkarską i się odezwą…….Oby.

top feature image

Juniorzy walczyli ale polegli z Mszczonowianką

1 września drużyna juniorów BUKS zmierzyła się na wyjeżdzie z Mszczonowianką. Pogoda angielska (ciągły lekki deszczyk) i bardzo dobrze przygotowane boisko trawiaste klubu czwartoligowego zachęcało do gry.

Od początku meczu było ciekawie . Na początek zawodów sędzia pokazał , że gra fair play jest mu opca, a on może wszystko. Zanim gwizdnął pierwszy raz, nakazał 3 podstawowym zawodnikom BUKS zejść z boiska i zdjąć białe taśmy czy inne białe elementy na getrach czy pod majtkami (białe lajkry) ,tak by był jednolity czarny kolor taki jaki był wpisany w protokół jako kolor strojów. Kiedy 3 graczy BUKS zeszło z boisko, sędzia zawodów …..zaczął mecz i BUKS przez około 4-5 minuty grał w 8 zawodników (zawodnicy którzy mieli usunąć tasiemki i inne nie czarne elementy udali się do szatni, bo nawet nie wiedzieli że mecz już się zaczał:). Smieszne również było to, że zawodnicy Mszczonowianki ani myśleli grać fair play…………

Bramka w tych pierwszych minutach nie padła i BUKS w pierwszej połowie dzielnie walczył. Miał kilka szans , głównie gdyby sędzia widział lub wiedział, że łapanie bramkarza za nogi napasnika to z reguły jest faulem na karny, albo pchanie w plecy w celu odebrania piłki to też niedopuszczalna gra….

Z biegiem czasu, widać było , że Mszczonowianka jest zespołem posiadającym zawodników dobrych technicznych, potrafiących grać piłką, a co ważne kilku posiadających doświadczenie z treningów , meczów z pierwszego zespołu czyli czwartoligowego poziomu (bodajże 3 grało w IV lidze zaledwie 2 dni wcześniej).

Pod koniec pierwszej połowy, w 41 minucie gospodarze przeprowadzili bardzo składną akcje z podaniem prostopadłym, wycofaniem i strzeleniem w bramkę z kilku metrów . Nawet grający wyśmienicie w tym meczu nasz bramkarz Krzysztof nie miał szans. Do przerwy BUKS przegrywał jedną bramką.

W przerwie zawodnicy BUKS mieli wypocząć i w drugiej połowie zmienić oblicza meczu. Niestety , faktycznie było inaczej, ale nie lepiej dla BUKS:). Chłopaki po dużym wysiłku w pierwszej połowie, bieganiu, przesuwaniu się za piłką (naprawdę dobrze to robili i nie było dużych dziur pomiedzy zawodnikami i formacjami), w drugiej nie wytrzymali fizycznie. Mszczonowianka długimi minutami spychała nasz zespół do popularnie zwanej obrony Częstochowy. Bramkarz Krzysztof wraz dwójką stoperów Łukaszem i Filipem walczyli i bronili jak „lwy”. Jednak gospodarze raz oddali fantastyczny strzał z dystansu na 2 do 0, na 3 do 0 zaskoczyli długą piłką wrzutką za plecy naszych stoperów do wbiegającego napastnika , który w pojedynku 1 na 1 z bramkarzem podwyższył na 3 do 0 (był c najmniej kilku metrowy spalony, ale sędzia nie widział:).

Wtedy BUKS obudził się i po wolnym wykonywanym przez dawno nie widzianego w kadrze zespołu z Pruszkowa Damiana, bramkarz gospodarzy wypluł piłkę pod nogi naszego wszędzie walczącego i nigdy nie odpuszczającego Filipa, który zdobył bramkę honorową dla BUKS.

Niestety sił brakowało chłopakom z BUKS i nie byli w stanie wykreować nic więcej pozytywnego z przodu. Za to podrażnieni chłopaki z Mszczonowianki zaskoczyli BUKS jeszcze raz i skończyło się 4 do 1 dla Mszczonowianki.

Podsumowując: pierwsza połowa w wykonaniu BUKS-iarzy niezła, druga do poprawy czyli nakaz treningu biegowego:). Odnośnie sędziego zawodów warto dodać kilka słów bo rzadko aż tak dał się we znaki: pan mocno starszy i już zmęczony życiem , powinien zastanowić się czy nie powinien już odpuścić , bo nie chodzi już o nierozumienie idei gry 11 na 11, ale również czy naprawdę wszystko widzi i jest sprawiedliwy , czy może widzi to, co chce widzieć….

Pomimo przegranej zespół juniorów BUKS nie poddał się i wracając BUS-em do domu potrafił śmiać się i integrować co można zobaczyć na poniższym zdjęciu

top feature image

Pechowa porażka z GKS Pogoń Grodzisk Maz.

Pomimo, że od 4 minuty BUKS przegrywał po braku koncentracji i ewidętnie błędzie indywidualnym, nie poddał się i grał bęz leku dalej. Cała pierwsza połowa to była wyrównana gra obu zespołów. Były sytuacje bramkowe pod obiema bramkami. Jednak żaden zespół nie strzelił kolejnej bramki.

W drugiej połowie w wyśmienitej sytuacji oko w oko z bramkarzem stanął nasz kapitan Pitbull, ale bramkarz rywali szczęśliwie obronił strzał z kilku metrów.

Waleczność BUKS nagrodzona została bramką Dawida Grochalskiego, który po strzale z dystansu i lekkim rykoszecie mógł cieszyć się z pierwszego gola w barwach BUKS.

Niestety przy wyniku 1-1 nie popisał się sędzia spotkania, który puścił grę przy ewidentnym spalonym i Pogoń pod koniec meczu zdobyła drugą bramkę. Szkoda, tym bardziej ze po meczu sędzia już nie był pewien swojej decyzji i sam mówił, że nie widział. Kibice widzieli zawodnika gości na 2-3 metrowym spalonym i sędzia powinien gwizdnąć przerywając akcje. Niestety dla BUKS bład sędziego zadecydował o wyniku meczu.

Najważniejsze jednak, że młodzi BUKS-iarze pokazali się z dobrej strony, walecznie, nie pękli przegrywając od początku meczu. Dzielnie, ambitnie grali, nadrabiając wszystkie braki swoja pracą na boisku. Pokazali, że można, że da się tworzyć, kreować sytuacje i w miarę efektywnie grać w defensywie jako zespół. Jeśli w kolejnych meczach BUKS będzie grał w podobny sposób, zawodnicy będą realizować swoje zadania, grać kompatkowo w grze bez piłki, a przy tym zmniejszy się ilość prostych błędów indywidualnych szczególnie w newrażliwych sytuacjach , można mieć nadzieję na korzystne wyniki.

W meczu debiutował kolejny junior z rocznika 2003, Konstantyn Wenek. Witamy i życzymy wielkiej gry w BUKS.

Pomimo przegranej za grę , za widowisko należą się brawa dla młodych zawodników BUKS!

vs