top feature image

W ostatnim meczu sezonu 2018/2018 juniorzy BUKS-u zremisowali bezbramkowo z Jednością Żabieniec

W niedzielne popołudnie 16 czerwca 2019 r. juniorzy BUKS Pruszków zmierzyli się na własnym boisku z Jednością Żabieniec.

Choć mecz zakończył się bezbramkowym remisem, to nie zmienił on miejsca, na którym kończymy sezon – zespół zajął 6 miejsce w swoim debiutanckim sezonie na poziomie I ligi okręgowej juniorów młodszych.

Od początku meczu zawodnicy BUKS robili dużo , aby zakończyć ten sezon zwycięstwem. W pierwszej połowie po świetnym podaniu Wiktora, sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Ponton, jednak nieczysto trafił w piłkę.
Jeszcze bliżej bramki dla BUKS było, kiedy Termi – grający na skrzydle w zastępstwie naszego super snajpera Adrian (jednak niestety dłużej kontuzjowanego po meczu z Partyzantem Leszno) dograł do Michała, który uderzył głową mimo wychodzącego agresywnie bramkarza. Reszta pierwszej połowy to walka i niestety dużo niedokładności i brak precyzji pod bramką gości…

W drugiej połowie również były szanse na strzelenie bramki dla BUKS. Najbliżej był Dominik, który z dystansu ustrzelił poprzeczkę….

Niestety nie udało się przełamać rywala, ale też i Jedność Żabieniec pomimo kilku podbramkowych sytuacji pod naszą bramką (głównie pod koniec meczu wynikłych z błędów indywidualnych zawodników BUKS) nie strzeliła bramki.
Można powiedzieć remis z delikatnym wskazaniem zespołu BUKS:).

Z boiska zespół BUKS mógł dzisiaj schodzić z podniesioną głową, bowiem większość zawodników zostawiła na placu bardzo dużo zdrowia i sił. Nie było odpuszczania!!! Ewentualne 🙂 braki w umiejętnościach w BUKS-ie nadrabia się wszystkim co się ma do dania drużynie, a spuszczanie głowy i brak walki, powrotu po stracie, nie jest w stylu BUKS!!!

Na szczególne słowa pochwały zasługuje czwórka defensorów BUKS: Max, Tokar, Filip, Roman. Chłopaki wykonali dziś tytaniczną pracę w odbiorze piłki, w asekuracji się wzajemnej i czytaniu sytuacji boiskowych. Cieszy to bardzo, bo w dużej mierze dzięki ich pracy wreszcie zagrał zespół BUKS na zero z tyłu i nie pozwolił na stratę bramki jak to często było w poprzednich spotkaniach pod koniec meczu. Brawa!

Sezon dla BUKS się skończył, teraz czas podsumowań i wyciągania wniosków. Na bazie doświadczeń będziemy pracować i rozwijać się dalej. Jest lepiej, ale ….jeszcze wiele rzeczy można poprawić, zarówno w technice , jak i motoryce oraz taktyce grupowej i zespołowej. Najważniejsze, że jest i chce być i grać drużyna BUKS rocznik 2002!!!!!!!

Jak było na meczu, można zobaczyć na zdjęciach naszego już stałego fotoreportera Artura Baleji w galerii(dziękujemy !).

Zagrali: Bartek Budzaj (Krzysiek Zalewski), Max Koc, Krzysztof Tokarski, Roman Baleja, Filip Figurski, Filip Nuszkiewicz, Franek Tatar. Dominik Jakubik , Mateusz Pietrusiak (Kuba Flis), Michał Łukasik (Kacper Ludwisiak), Wiktor Przygoda (Dominik Andrzejak),

top feature image

Juniorzy BUKS wrócili z punktem z Leszna

W meczu I Warszawskiej Ligi Juniorów Młodszych BUKS Pruszków zremisował na wyjeździe z Partyzantem Leszno 2:2. Był to najlepszy mecz młodzieży BUKS  od początku powstania. Jednocześnie był to pierwszy mecz , kiedy zespół strzelił dwie bramki z akcji, pierwszy mecz w którym nasz super snajper Adrian nie strzelił żadnej bramki, a inni byli w stanie go wyręczyć (Adrian nie strzelił bramki bo już w 13 minucie po kolejnym jego rajdzie rywal tak go sfaulował, że musiał opuścić boisko z bardzo groźnie wyglądającą kontuzją kolana….trzymajmy kciuki by szczęście mu dopisało i skończyło się tylko na strachu).

Juniorzy BUKS dali radę bo grali zespołowo i całkiem dobrze taktycznie. W zespole nie było gwiazd – nie było filaru ofensywnego Adriana , filaru defensywy Termiego oraz podstawowego bramkarza Krzyśka – jednakże był sprawnie zorganizowany zespół. Większość zawodników wykonywało swoje zadania bez zbędnego myślenia o sobie , a z poświęceniem dla zespołu. Na pierwszym miejscu była taktyka zespołowa, pomoc wzajemna w defensywie, ustawienie względem piłki całej grupy zawodników.

W ofensywie zaś nie indywidualności, holowanie piłki i kiwki, a szukanie wyjścia na pozycję, wreszcie celność przy strzałach na bramkę. Obydwie bramki zdobył strzałami z dystansu Michał, jednak nie tylko on zasłużył na brawa. To kapitan Franek poszukał go podaniem, zagrał szybko i prostopadłe dając czas i miejsce napastnikowi na strzał.

Poza tym że dobrze było z przodu, duży plus należy zapisać naszemu młodemu bramkarzowi Budzikowi. W sytuacji kiedy było 2 do 2 i brakowało sił BUKS-iarzom pod sam koniec meczu, napór przeciwnika zmusił zespół z Pruszkowa do heroicznej defensywy, fantastyczną interwencją bramkarską wykazał się nasz golkiper wyciągając piłkę lecącą w okienko naszej bramki. Nic tylko gratulować i cieszyć się że jest z nami nie tylko pierwszy bramkarz, ale i drugi. Konkurencja buduje i daje wyniki!!

Gratulacje chłopaki za mecz!!! Zasłużyliście na ten remis, bo zrobiliście postęp. Pierwszy mecz z tym rywalem przegrany u siebie, a na wyjeździe strzeliście pierwsi bramkę, potem jednak goniliście wynik i wyrównaliście. To buduje i daje nadzieję , że może być jeszcze lepiej!!!!
W galerii więcej zdjęć autorstwa fotoreportera z meczu Artura Baleji  – widać , że artysta:)

 

Zagrali: Bartek Budzaj, Krzysztof Tokarski, Max Koc, Roman Baleja, Filip Figurski, Filip Nuszkiewicz, Dominik Jakubik (Szymon Cegliński), Franek Tatar, Adrian Polkowski (Michał Łukasiak (2 bramki)(Remek Polak), Dominik Andrzejak, Kacper Ludwisiak (Kacper Kawałko (Paweł Cegliński).

top feature image

Festyn Piłkarski dla przedszkolaków – rocznik 2012 i młodsi

W dniu 1 czerwca 2019 roku klub BUKS Pruszków zorganizował pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Pruszkowa Festyn Piłkarski dla przedszkolaków z rocznika 2012 i młodsi. Bawiło się ponad 60 dzieci na co dzień uczęszczających na treningi piłkarskie do klubów: BUKS Pruszków, ZNICZ Pruszków, FA Pruszków, KS MILAN Milanówek, KS Ursynów, Piast Piastów, a wraz z nimi rodzice.

Dzieci zagrały turniej piłki nożnej w systemie każdy z każdym. Jako , że to skrzaty i dopiero może za wiele lat zostaną gwiazdami piłki, w  dzisiejszym turnieju organizowanym przez BUKS Pruszków nie liczyło się kto z kim wygrał, ile punktów kto zdobył, jakie miejsce osiągnął, ale gra z kolejnymi nowymi rywalami i możliwość sprawdzenia się na ich tle. Wszystkie dzieci wygrały medale, puchary i nagrody!

Nie zabrakło również atrakcji takich jak rywalizacja 1 na 1 na małe bramki, zabawy strzeleckie, koordynacyjne place zabaw.

Na zgłodniałych i spragnionych czekały lody, napoje, słodycze i wiele innych może mniej zdrowych przekąsek, ale bardzo smacznych:).

Dziękujemy wszystkim dzieciom za udział i sportową walkę, a rodzicom za doping i wspieranie miejmy nadzieje przyszłych reprezentantów kraju.

Szczególne podziękowania należą się również młodzieży BUKS-u za pomoc w organizacji Festynu. Pokazaliście, że nie tylko gracie w piłkę, ale również jesteście częścią klubu. Serdeczne dzięki !!!


top feature image

Juniorzy BUKS minimalnie przegrali z Promykiem

Po niezwykle emocjonującym spotkaniu, po zaciętej rywalizacji, Promyk Nowa Sucha pokonał naszą BUKS-ową młodzież 1 do 0!

Poza pierwszymi 4 minutami, kiedy to defensywa BUKS psychicznie nie wyszła na mecz i popełniła 2 błędy , a właściwie „wielbłądy” zakończone dwiema 100% sytuacjami dla Promyka i niestety stratą jednej bramki, to ….był całkiem dobry mecz w wykonaniu zespołu z Pruszkowa. Można powiedzieć, że funkcjonowała drużyna, zorganizowana i ułożona. Zaś początek meczu można tłumaczyć brakiem należytej koncentracji, jak to u juniorów bywa:). Patrząc jednak na całokształt , do końca meczu, drużyna BUKS pokazała w rewanżowym meczu z Promykiem, że szybko robi postępy i po klęsce w pierwszym meczu z Promykiem 8:0 , dziś to był inny, lepszy futbol w wykonaniu naszego zespołu.

W szczególności w pierwszej połowie BUKS grał kreatywnie w ofensywie, z dużą ruchliwością pomocników, z akcjami wielopodaniowymi na jeden, dwa kontakty. Dodatkowo skrzydłowi BUKS-u napędzali akcje, byli w stanie wygrywać pojedynki jeden na jeden. To wszystko pozwalało tworzyć zagrożenie pod bramką rywali. Jednocześnie defensywa Pruszkowiaków, nie dała się już zaskoczyć i zagrała bez kolejnych błędów.

Bramki wyrównującej BUKS jednak nie strzelił , a w drugiej połowie BUKS-iarzom trochę zabrakło sił i pomysłu jak dobrać się do Promyka. Widać było, że chcą, starają się, ale przy zmęczeniu fizycznym zbyt duża ilość prostych błędów indywidualnych mocno utrudniała sprawę. Po przerwie po raz kolejny juniorzy BUKS przekonali się, że w piłkę nie gra się na pozycjach tylko na boisku:). Trzeba wychodzić na wolne pole, szukać wolnych przestrzeni , zmieniać pozycje, grać bez piłki poprzez bieganie….na to jednak potrzebne są siły i wysoka wytrzymałość motoryczna….. Szczerze trzeba powiedzieć, że rywal pod tym względem lepiej wyglądał i pokazał , że jeszcze jest o ta jedną bramkę lepszy…..

Warto jednak docenić progres jaki zrobili młodzi BUKS-iarze. Zrozumienie gry, wymagań co się robi i gdzie, to olbrzymi krok do przodu. Dalsza praca nad motoryką w połączeniu z wyrównaniem braków technicznych przyjdzie z czasem, może już częściowo w okresie przygotowawczym. Nie ma co załamywać rąk i przyjmować za pewnik, że się nie da poprawić. Da się wiele, jak się chce coś osiągnąć i nauczyć. Wy sami młodzi BUKS-iarze jesteście tego przykładem jako drużyna!!!

Zagrali i pokazali charakter:

Krzysztof Zalewski, Mateusz Pietrsiak, Krzysztof Tokarski, Roman Baleja, Kuba Flis, Filip Nuszkiewicz, Franek Tatar, Dominik Jakubik (Kacper Ludwisiak), Adrian Polkowski, Michał Łukasiak (Szymon Cegliński), Dominik Andrzejak (Max Koc).

top feature image

Młodzież BUKS-u uległa 1 do 2 Perle Złotokłos

Wtorek po południu nie jest zwyczajowym terminem rozgrywania meczy ligowych. A jednak tak wyszło z przyczyn niezależnych od klubu i juniorzy BUKS zmierzyli się z Perłą Złotokłos. Rywal to lider I ligi okręgowej, a jednak w Pruszkowie nie miał łatwo.

Od początku meczu do samego końca celem gry BUKS było nie odpuszczenie gościom choćby kawałka placu i podjęcie walki fizycznej. Tam gdzie jest bitwa są i polegli:). Już na początku meczu w efekcie walki fizycznej głowami:), straciliśmy naszego nominalnego napastnika. Wpuszczony na boisko zmiennik dość szybko zameldował się wrzutką po wolnym i asystą do naszego super snajpera Adriana i …..całkiem zaskoczyliśmy faworyzowany zespół ze Złotokłosów strzelając bramkę.

Goście jeszcze przed przerwą odpowiedzieli strzałem życia z dystansu, z lekką pomocą wiatru piłka przelobowała naszego bramkarza.

Przez całą pierwsza połowę graliśmy całkiem dobrze próbując grać daleko od własnej bramki i stwarzaliśmy sytuację pod bramką gości.

 

Na przerwę zeszliśmy przy stanie 1 do 1. Wydawało się że w drugiej połowie z wiatrem, pójdziemy jak po swoje i jeszcze bardziej przejmiemy inicjatywę. Niestety w tej części plany i założenia całkiem BUKS-owi nie wyszły.

To rywal grał co raz bardziej odważnie, a my chaotycznie i bez pomysłu w ofensywie. Do tego z każdą upływającą minutą popełnialiśmy błędy indywidualne w defensywie, które musieliśmy naprawiać faulami. W efekcie w 90 minucie straciliśmy zawodnika , a do tego po faulu z tej samej akcji, Perła strzeliła nam bramkę na 2 do 1. Nie był to jednak wolny i super strzał , a dalekie wbicie piłki w pole karne i prawdopodobny błąd naszej defensywy, która się nie cofała z zawodnikami atakującymi nasza bramkę lub ….błąd sędziego, który nie dostrzegł spalonego. Głosy są podzielone. Sędzia uznał bramkę i szkoda dla nas , bo całkiem sprawiedliwym wynikiem powinno być 1 do 1.

Po raz kolejny rywal z nami wykazał większą determinację, potrafił narzucić swój  styl gry w końcówce, i przegraliśmy 1 do 2. Brakuje nam wytrzymałości fizycznej i psychicznej. I jedno i drugie można poprawić , ale wymaga czasu…. Miejmy nadzieję, że takowy będzie w okresie przygotowawczym…..

Na szczęście z punktu widzenia czysto piłkarskiego nie było żadnego żenującego widowiska, po którym BUKS-iarze musieliby schodzić z boiska z poczuciem wstydu.

W najbliższą sobotę o 14:15 kolejny mecz i znów u nas na MOS-ie. Gościmy „koszykarski” zespół z Nowej Suchej (kto widział juniorów Promyka ten wie o czym mowa, a kto nie …tego zapraszamy na trybuny).

Zapraszamy kibiców do wsparcia znajomych.

 

Zagrali: Krzysiek Zalewski, Krzysiek Tokarski (Max Koc), Mateusz Pietrusiak, Filip Figurski, Kuba Flis, Filip Nuszkiewicz, Dominik Jakubik (Szymon Cegliński), Adrian Polkowski, Kacper Kawałko, Michał Łukasik (Dominik Andrzejak, Kacper Ludwisiak).

top feature image

Blisko wygranej juniorów BUKS z KOSĄ , a jednak tylko remis 1 do 1

Dnia 11 maja na boisku MOS Pruszków młodzież BUKS Pruszków rocznik 2002 rozegrała rewanżowy mecz ligowy z KOSA Konstancin II.

W pierwszym meczu pomiędzy tymi drużynami w Konstancinie wynik był 1 do 1. Dzisiejszy mecz zapowiadał się całkiem inaczej z kilku powodów: po pierwsze nasze boisko jest całkiem inne niż KOSY czyli szersze i chyba równiejsze (choć biorąc pod uwagę stan boiska na MOS-ie można się zastanawiać czy nad piłką łatwiej panować na bardzo nierównej trawie czy twardym sztucznym podłożu) co może ułatwiać grę piłką, a z drugiej strony dzisiaj w składzie BUKS- u w porównaniu do poprzedniego meczu brakowało szybkiego skrzydłowego Adriana, silnego napastnika Pontona oraz szybkiego obrońcy Lisa. Oczywiście byli inni, którzy stanęli do boju i mogli grać. Istotne jednak jak ??? W szczególności jaką taktykę przyjąć przeciwko rywalowi, który z punktu widzenia doświadczenia , umiejętności był w stanie potencjalnie przejąć inicjatywę w meczu i mocno dać BUKS-owi się we znaki.

Dlatego zespół BUKS postawił sobie za cel ograniczyć poczynania KOSY już w momencie posiadania piłki …przez bramkarza gości. Tak, BUKS mimo osłabień kadrowych , wyszedł na mecz wysokim czy wręcz bardzo wysokim pressingiem. Goście nie mieli mieć czasu na wyjście z piłką od własnej bramki, na przeprowadzenie podaniami piłki pod naszą bramkę. Za to byliśmy otwarci i chętni na walkę w dawnym angielskim stylu:) czyli  grą długą piłką….

Teoria i wiedza to jedno, drugie to zmusić KOSĘ do takiej gry….

 

Od początku meczu BUKS zaskoczył KOSĘ grą wysokim pressingiem, a nie jak w poprzednim meczu obroną blisko własnej bramki. Dzięki temu zgodnie z planem goście nie podejmowali prób rozgrywania od tyłu, a grali długą piłkę, no i musieli mocno się napracować zanim wykreowali sobie sytuacje pod nasza bramką. Do tego na nasze szczęście jak już dochodzili do dobrych sytuacji na strzelenie bramki, nasz golkipier Krzysiek spisywał się  lepiej niż przyzwoicie i obronił co najmniej kilka sytuacji sam na sam z graczami KOSY :). Brawo!

Jak to przy grze w angielskim stylu, grę ofensywną oparliśmy o indywidualne pojedynki , głównie Dominika . Była szansa z bliskiego wolnego jednak delikatnie powiedzieć nieudana. Widać było, że nad tym elementem trzeba popracować i ustalić kto przy różnych wariantach może wykonać wolnego.

Do przerwy było 0 do 0 głównie dzięki dobrej organizacji gry w defensywie całego zespołu BUKS.

W przerwie najistotniejsze słowo to koncentracja. Potrzebna była od początku drugiej połowy, jako że rywale mocno przycisnęli i nasz bramkarz co i rusz musiał uwijać się jak w ukropie.

Kiedy wydawało się , że KOSA strzeli wreszcie bramkę, fantastyczną indywidualną akcją wykazał się Dominik i co najważniejsze włączył się do akcji ofensywnej Filip, który przytomnie dograł piłkę z lewej strony do prawej. Tam już stał Kacper i ze spokojem eskimosa, na zimno wpakował piłkę do bramki gości . I niemożliwe było na wyciągniecie ręki, BUKS prowadził 1 do 0.

Jednak sport uczy pokory….. Goście w 90 minucie strzelili bramkę na 1 do 1. Szkoda , kolejny mecz gdzie w końcówce meczu tracimy bramkę. Przy dużym zmęczeniu ostatnie chwile są zawsze trudne i trzeba wtedy coś dać z serca , z charakteru lub z doświadczenia i błędów poprzednich meczy. Warto o tym pamiętać w przyszłych meczach i ostatnich chwilach przedłużających się spotkań.

Pomimo nie dowiezienia prowadzenia do końca przez juniorów z BUKS-u, chłopakom należą się gratulacje i słowa uznania. Jest postęp, jest świadomość swoich mocnych i słabych stron oraz chęć gry w piłkę. …..Dlatego warto im kibicować.

Kolejny mecz 22 maja w środę o godz. 18 z liderem Perłą Złotokłos na boisku MOS Pruszków. Zapraszamy kibiców do wsparcia naszej drużyny!

Dzisiaj zagrali: Krzysztof Zalewski, Mateusz Pietrusiak, Krzysztof Tokarski, Filip Figurski, Roman Baleja, Filip Nuszkiewicz, Franek Tatar, Szymon Cegliński, Kacper Ludwisiak, Dominik Andrzejak, Kacper Kawałko (1 bramka).

top feature image

Pierwsze zwycięstwo juniorów BUKS w I lidze

Wielką majówkę młodzież BUKS rozpoczęła od wyjazdowego meczu z Jednością Żabieniec. Poranne wstawanie, dalekie jechanie BUS-em i duży wysiłek meczowy zostało nagrodzone świetnym meczem w wykonaniu BUKS-iarzy i efektowną wygraną 2:4 nad bardzo doświadczoną ekipą  Jedności Żabieniec. 

To był niespodziewany historyczny Sukces przez duże S !!! BUKS nie był w tym meczu w potencjalnie najmocniejszym składzie, a z pewnością nie był faworytem:), aczkolwiek  miał na boisku zawodników o charakterze walczaków, nie załamujących się niepowodzeniami i umiejącymi wykorzystać swoje mocne strony jako zespół. Przy kolejnej okazji meczowej (2 mecz w ciągu 4 dni) BUKS pokazał ze szybko się uczy . Już w poprzednim meczu (z Partyzantem) można było mówić o sprawnej, zorganizowanej linii defensywnej , jednakże to w meczu z Jednością gra 4 obrońców zespołu z Pruszkowa plus wspierającego ich defensywnego pomocnika była prawie książkowa. Czytanie gry, agresywność, doskok do rywali, chęć zabrania rywalom piłki i wzajemna asekuracja nie pozwalająca na łatwą grę 1 na 1 gospodarzom. Od tego się zaczyna budować pewność gry do przodu.

Pomimo dobrej gry obronnej to BUKS musiał gonić wynik. Jedność strzeliła bramkę w pierwszej połowie po świetnej wrzutce z rogu i fantastycznym uderzeniu głową . Można było tylko patrzeć i uczyć się jak to robić samemu w przyszłości.

W drugą połowę BUKS wszedł z bagażem 1 bramki w plecy , ale bez bojaźni , z dużą wiarą, ze jest się w stanie zagrozić bramce rywali. Już w pierwszej połowie kilka kombinacyjnych akcji BUKS -iarzy, z grą zaczynaną podaniem (a nie zwyczajowym dryblingiem) i wyjściem na wolna przestrzeń boiska, mogła się podobać i uruchamiała ataki naszego zespołu. Były również zaskakujące strzały z pierwszej piłki , a co najważniejsze BUKS potrafił przetransportować piłkę na różne sposoby pod bramkę Jedności.

W przerwie meczu nie było skupiania się na grze rywala, ale głownie poprawie naszej grze w ofensywie. Trener wyraźnie sugerował więcej zmian pozycji zawodników dzięki czemu otworzy się więcej opcji do podań prostopadłych.
Dobry nastrój, pozytywne nastawienie, przyniosło dużo jakości w grze BUKS-u po przerwie.

Napoczął rywali oczywiście nasz skrzydłowy Adrian , który zrobił różnice zwyczajnie zwalniając hamulec:) i z dzieciną łatwością mijając na szybkości rywali , a na końcu strzelając 2 bramki. Brawa Adrian za wzięcie na siebie ciężaru zdobywania bramek!

Prowadziliśmy 2:1 i  zdażył się nam  błąd koncentracji w defensywie, złe  ocenienie sytuacji , przestrzeni przy wyjściu bramkarza do piłki prostopadłej i mieliśmy w naszej bramce znów piłkę.Na szczęście  wynik 2 do 2 nie podłamał naszego zespołu , a wręcz dal kolejny impuls BUKS-iarzom do strzelenia bramki dającej zwycięstwo.
Ruchliwość naszych ofensywnych zawodników, gra bez piłki poprzez zmianę pozycji, pozwoliła na świetne podania prostopadle Franka, Adriana, z którego najpierw skorzystał Michał strzelając na 3 do 2, a następnie ustalił wynik Ponton bramką pod koniec meczu na 4 do 2.

A po meczu była celebra i wesoły, śpiewający autobus:). Naprawdę zasłużyliśmy na wspólną radość w pierwszy dzień majówki 2019 r. Brawo!

Juniorzy BUKS tym zwycięstwem zakończyli 4 meczowy okres bez punktów dla zespołu z Pruszkowa. Debiutujący w I Iidze BUKS-iarze już zdobyli doświadczenie jak wygrywać, na własnej skórze i w swoich nogach poczuli , ze nie są w cale tak daleko z umiejętnościami od rywali z boiska. Nauczyli się wiele , a teraz kiedy większość meczy ligowych BUKS będzie grał w roli gospodarzy, można będzie mieć nadzieje, ze są już gotowi  i zaprezentują się przed własna publika z dobrej strony by powalczyć efektywnie o kolejne punkty.

Następny mecz przyszłych filarów pierwszego zespołu BUKS (oby:) już 11 maja o godz 13:30. Zapraszamy kibiców, znajomych do wspólnych emocji na stadion MOS przy ul. Gomulińskiego 4. Bądźcie z nami, warto nas wspierać, będzie się działo!!!!


Zagrali:
Krzysztof Zalewski, Krzysztof Tokarski, Roman Baleja, Kuba Flis, Szymon Ceglinski, Filip Nuszkiewicz, Franek Tatar, Dominik Jakubik (1 bramka) (Wiktor Przygoda), Adrian Polkowski (2 bramki), Michal Lukasiak (1 bramka) (Remek Polak),Kacper Kawalko (Kacper Ludwisiak).

top feature image

Młodzieży BUKS r 2002 zabrakło koncentracji i uległa Partyzantowi minimalnie

W niedzielę 28 kwietnia juniorzy BUKS zagrali pierwszy mecz ligowy u siebie. Podejmowali Partyzant Leszno.

Był to wyrównany mecz walki. Oba zespoły chciały , ale nie za bardzo umiały :). I pewnie byłoby 0 do 0, gdyby  na minutę przed końcem nasz zespół był bardziej zdeterminowany i w odpowiednim czasie zablokował wrzutkę z boku…..Można gdybać, w szczególności czy rywal zanim nie uderzył piłki na bramkę nie pomógł sobie ręką, ale przecież VAR-u nie było:), a i z VAR-em sędziowie różnie interpretują zagranie ręką w polu karnym…..

Teraz to już historia, Partyzant wcisnął piłkę do naszej bramki tuż przed końcem meczu i wywiózł z Pruszkowa 3 punkty…. Oczywiście na tym poziomie rozgrywkom i w tej lidze nie stanowi problemu czy się wygra czy przegra, ważniejsze jest co się gra, co się umie i czy jest rozwój drużyny w stosunku do poprzednich meczu. Z tego względu można powiedzieć , że jest światełko w tunelu:). BUKS co najważniejsze był zorganizowany, umiał sobie radzić przez większość meczu z rozbijaniem ataków przeciwnika , a i sam może i w dość prosty sposób , ale tworzył akcje do przodu. Była poprzeczka dla naszego zespołu, były minimalnie niecelne strzały na bramkę rywali i dużo emocji:). Oby tak dalej i może jeszcze bramki dla BUKS jakiś nasz gracz wreszcie zdobędzie …..

Kolejny mecz i szansa na odbicie już w środę 1 maja na wyjeździe o godz 10 z Jednością Żabieniec. Zapraszamy wiernych kibiców i kibicki. Razem przyjemniej i silniej:)

Zagrali:

Krzysztof Zalewski, Krzysztof Tokarski, Kuba Flis, Roman Baleja, Filip Nuszkiewicz, Franek Tatar (Szymon Cegliński), Dominik Jakubik (Paweł cegliński), Adrian Polkowski (Michał Łukasik), Kacper Kawałko, Dominik Andrzejak.

top feature image

Ostre strzelanie w Pruszkowie na korzyść MILAN-u

W ramach 4 kolejki rundy wiosennej  B klasy BUKS Pruszków podejmował MILAN Milanówek. Mecz odbył się w Wielką Sobotę tuż przed Świętami Wielkanocnymi i z tej okazji chłopaki sobie postrzelali :).

Z punktu widzenia kibiców można by powiedzieć, że nie było nudy :), były bramki, emocje, raz wygrywali jedni, raz drudzy, niestety dla zespołu z Pruszkowa  MILAN wygrał 4 do 5. A zaczęło się tak dobrze….Po ładnej indywidualnej akcji bramkę dla BUKS strzelił Piotr Gudelski.

Niespodziewane prowadzenie BUKS nic nie zmieniło w sposobie gry obu zespołów: dalej więcej przy piłce był doświadczony zespól MILAN-u, zaś BUKS starał się grać szybkie akcje. Po jednej z takich akcji  Adrian podał do Kacpra  i…… było 2 do 0 dla BUKS!!!. Dla zespołu MILAN-u pełnego zawodników z okręgówki to był wstrząs i gong do podkręcenia tempa gry.

Zespół BUKS w tym momencie popełnił błąd taktyczny i dał się zepchnąć do głębokiej defensywy. Za mało w tej części meczu było utrzymania się przy piłce graczy BUKS. Gracze ofensywni nie zagrażali bramce rywali, nie odciążali defensywy . Dodatkowo zbytnie rozluźnienie dość pewnym prowadzeniem BUKS 2 do 0, dało się we znaki błędami indywidualnymi w defensywie. Niewiarygodne, ale jeszcze przed przerwą goście strzelili dwie bramki i wyrównali stan meczu na 2 do 2. Wydawało się, że chwila na odpoczynek, uspokojenie nerwów co niektórych zawodników BUKS dobrze im zrobi.

A jednak po przerwie w zespole z Pruszkowa, u części zawodników koncentracja na celach i zadaniach zamiast pójścia w górę osłabła i dwie kolejne bramki  padły dla gości. Najpierw w niegroźnej sytuacji niepotrzebny wolny pod naszym polem karnym skończył się błędem naszego bramkarza i wypluciem piłki pod nogi rywala, a ten z zimną krwią strzelił gola dla MILAN-u. W tym momencie przypomniała się sytuacja z poprzedniego meczu , kiedy w identycznej sytuacji z tym, że dla naszego zespołu, gracz BUKS-u nie dał rady celnie strzelić do bramki rywali po niepewnej interwencji bramkarza Ożarowianki. Można powiedzieć , że taka jest piłka, jednak z drugiej strony …. BUKS szczęścia w tej rundzie nie ma, a może na to szczęście za mało rzetelnie co niektórzy pracują…..

Wracając do meczu, MILAN nie zadowolił się jedno bramkowym prowadzeniem i dość szybko strzelił kolejną bramkę. I tutaj też błąd w ustawieniu zaliczył nasz golkiper, co istotnie ułatwiło zdobycie bramki MILAN-owi.

Przy wyniku 4 do 2 obudzili się zawodnicy BUKS i po wrzutce z lewej strony wręcz wcisnęli 3 bramkę dla zespołu popularnych Budowlanych. Strzelcem był debiutujący w seniorach jeszcze junior Adrian. Brawo Adrian za mocne wejście: asysta i bramka na początek!!! Graj i rozwijaj się dalej, BUKS liczy na Ciebie! Masz szansę na rozwój, tylko byś nie spoczął na laurach, bo jeszcze dużo możesz się nauczyć….

Nie był to koniec strzelania na boisku MOS . Zespół z Milanówka nie pozwolił długo się cieszyć bliskim kontaktem i podwyższył wynik na 5 do 3. BUKS jednak walczył do końca i ostatnia bramka w meczu zapisana została po stronie naszego zawodnika , a konkretnie Rafała Zbiciaka. Brawa dla Rafała naszego najbardziej doświadczonego zawodnika za determinację, zaangażowanie i dobry przykład dla innych, że można , trzeba tylko odpowiednio być zmotywowanym (Rafał już w przerwie meczu mówił dajcie mi piłkę przy rogach, wolnych, chce wyrównać rachunki….. ).

Bramka Rafała była ostatnią akcją w meczu i sędzia zakończył zawody przy wyniku 4 do 5 dla MILAN-u Milanówek.

Podsumowując BUKS nie zrobił swoim kibicom prezentu na święta i przegrał z MILAN-em, jednakże obiektywnie po dobrym meczu i ambitnej postawie wszystkich obecnych zawodników BUKS. Szkoda , że tych ambitnych ludzi , tym którym zależało na zadowoleniu z gry w piłkę, niezależnie od faktu zbliżających się Świat, a jednocześnie byli zdrowi do treningów, potrafili dostosować pracę, rodzinę i piłkę było w BUKS-ie jedynie 13 na mecz, w tym 2 juniorów….  U przeciwników zaś kadra liczyła 18 gotowych do gry ludzi…..Może warto czasem się zatrzymać , nie pędzić do przodu i zrobić coś dla siebie, choćby pograć w piłkę…..

 

Odnośnie juniorów BUKS Pruszków, młodzież rocznik 2002 w sobotę rano zagrała na wyjeździe z LKS Osuchów. Nie był to porywający pojedynek, raczej gra pełna błędów z naciskiem na naukę piłki. Osuchów wygrał 2 do 1. Jedyną bramkę dla BUKS zdobył Franek Tatar po indywidualnej akcji jak w slalomie narciarskim tylko pomiędzy nogami rywali z finalizacją celnym strzałem na bramkę.

Dzisiaj zagrali w seniorach: Emil Błaszczyk, Daniel Wojtczak, Rafał Zbiciak (1 bramka), Maciek Sachnowski (Krzysztof Protasiuk), Damian Fabisiak, Kamil Popławski (Filip Nuszkiewicz), Piotr Gudelski (1 bramka), Mateusz Wojciuk, Janek Jankowski, Adrian Polkowski (1 bramka), Kacper Kaszuba (1 bramka).

 

Kadra juniorów na mecz z Osuchowem: Krzysztof Zalewski, Krzysztof Tokarski, Filip Figurski, Kuba Flis, Max Koc (Remek Polak), Filip Nuszkiewicz, Dominik Jakubik, Szymon Cegliński, Kacper Ludwisiak (Paweł Cegliński), Michał Łukasik, Franek Tatar (1 bramka).

top feature image

Lekcja gry w piłkę dla juniorów BUKS

Juniorzy BUKS Pruszków rocznik 2002 dostali lekcję gry w piłkę nożną od Promyka Nowa Sucha. Rywal był lepszy w każdym aspekcie piłkarskim i zasłużenie wygrał…. 8 : 0. Dla nas przykre, ale najlepiej przyjąć wynik jak to mówią na klatę , wyciągnąć wnioski i mocniej, więcej trenować. Może być tylko lepiej:) .

Zapisali się w historii BUKS-u 🙂 Krzysztof Zalewski, Krzysztof Tokarski, Filip Figurski, Filip Nuszkiewicz, Roman Baleja, Kuba Flis, Krzysztof Tokarski, Dominik Jakubik, Max Koc (Szymon Cegliński), Kacper Ludwisiak (Remek Polak), Michał Łukasik (Wiktor Przygoda), Dominik Andrzejak (Paweł Cegliński).