top feature image

Juniorzy BUKS : Fatalne błędy indywidualne zadecydowały o przegranej z Pogonią Grodzisk Maz.

W niedzielny poranek 18.10.2020 r. mocno zdekompletowany skład młodzieży BUKS Pruszków rozegrał mecz wyjazdowy z Pogonią Grodzisk Mazowiecką.

W związku z chorobami lub lękami przed wirusem, w każdej formacji BUKS brakowało do gry przynajmniej jednego podstawowego zawodnika . Dlatego też priorytetem w meczu nie był sam wynik, a nauka kilku zawodników zachowań na nowych pozycjach. Można powiedzieć , że nastąpiło przebranżowienie niektórych zawodników na inne pozycje :). I tak nasz skrzydłowy Ludwik w meczu był bocznym obrońcą, a nawet stoperem. Roman po raz kolejny po dłuższej przerwie wchodził w buty stopera. Rezerwowy bramkarz Budzik pełnił rolę podstawowego zawodnika. Ofensywny pomocnik Fir wziął na siebie zdobywanie goli za nieobecnego Adriana. Dodatkowo w meczu debiutował Paweł Janek na pozycji skrzydłowego/napastnika.

Pomimo tak mocnych zmian, gra BUKS się w miarę kleiła jeśli chodzi o środek pola, ale niestety pojawiły się błędy indywidualne w defensywie (Roman, Ludwik, Budzik). Błędy szkolne, sztubackie, które dawały prezenty w postaci bramek dla gospodarzy. To nie tak , że ma się pretensję o popełnione błędy, bo gracze ofensywni też błędnie podejmowali decyzje i nie pokazali się z najlepszej strony. BUKS w tym meczu pierwszy raz w tej rundzie bramki nie strzelił.

Bardziej istotne jest, że błędy zdarzające się po raz kolejny, w kolejnym meczu, trzeba w sposób systemowy eliminować, pracować by nie zdarzały się w kolejnych meczach. Nie tylko chodzi o bycie na treningu i poprawę formy sportowej, ale również o chęci pracy nad swoimi słabymi elementami. Trener choćby nie wiem jak krzyczał , albo wymyślał nowe ciekawe, motywujące ćwiczenia na treningach, nie zmusi nikogo do używania w meczu swojej słabszej nogi, nie napluje na rękawice bramkarza by łapał piłki , nie wceluje w piłkę za zawodnika…………….To musi zrobić zawodnik każdy sam

🙂
🙂

Pogoń Grodzisk Mazowiecki 3 – 0 BUKS Pruszków

top feature image

Juniorzy BUKS: Czym dłużej tym gorzej:(

Niestety nasza drużyna z rocznika 2002 przegrywa z Mszczonowianką 2-3. 🙈

Początek meczu to duża przewaga BUKS zakończona bramką Adriana. Niestety od tego momentu zawodnicy BUKS zamiast mocniej napierać, grać zespołowo i dalej strzelać, włączyli tryb „a teraz ja pokaże , że jestem dobry, potrafię kiwnąć”. W efekcie strat piłek, były kolejne szybkie ataki gości i konieczność wykazywania się defensorów BUKS-u w pojedynkach 1 na 1 , 2 na 2 . Obrońcy BUKS grali w miarę dobrze, ale nie zawsze czysto. Po jednym z kolejnych takich pojedynków, zatrzymany z faulem został zawodnik gości tuż przed polem karnym. Rzut wolny dla rywali, strzał nad murem i bramka dla Mszczonowianki . Nasz bramkarz mógł tylko wyjąć piłę z siatki….

Zanim BUKS zdążył się otrząsnąć i zaregować swoją grą do przodu, goście walneli obuchem po „łbie BUKS-u ” i po strzale z dystansu Mszczonowianka wyszła na prowadzenie.

Chaotyczne ataki BUKS niewiele krzywdy robiły rywalom. A jednak tuż przed przerwą BUKS szczęśliwie wyrównał. Wrzutkę z dalekiego wolnego wykorzystał uderzeniem głową Fir i strzelił bramkę na 2 do 2.

Na przerwę schodziliśmy z remisem , ale i z koniecznością zmian kadrowych by wesprzeć zespół seniorski w ich meczu. Miały być 2 zmiany , ale wyszły niezapowiedziane 4 zmiany jako, że kolenych 2 chłopaków z BUKS w okresie 2 minut zaniemogło ….Opieka medyczna biegała jak do pożaru. By było bardziej groźnie…… schodzący mieli objawy bólów serca….Oby to były tylko objawy histerii czy braku śniadanka. W każdym bądź razie zdrówka dla Kostka i Maxa.

Najgorsze że w krótkim czasie straciliśmy 2 podstawowych stoperów i jednego rezerwowego…..

Druga połowa to już słabsza gra BUKS-u. Brakowało w grze gospodarzy jakości, zmiennicy w ilości aż 6 byli, ale nie grali w piłkę:). Oczywiście były chwilowe wyjątki, ale generelanie nie realizowane były określane zadania na danych pozycjach. Mało było współpracy czy to w formacjach czy na określonych bliskich pozycjach.

Goście to wykorzystali i po którymś tam z rogów strzelili na 3 do 2. Szkoda, bo jak nie można wygrać, to nie powinno się przegrać. By jednak nie tracić bramek po stałych fragmentach, trzeba być odpowiednio skoncentrowanym na piłkę, bronić dobrze 1 na 1 w powietrzu, asekurować kolegów, orientować się czy nie trzeba komuś pomóc w defensywie, patrzeć za siebie, a nie tylko na piłkę. Nie wolno czekać, że ktoś wybije piłkę…….

Podsumowując kolejny mecz , w którym strzelamy pierwsi bramkę, zdobywamy aż 2 bramki, ale przegrywamy mecz.

Nie można być zadowolym z tego , że wyraźnie jest lepiej z przodu, ale gorzej z tyłu:), bo efekt końcowy jest dla BUKS zerowy.

Za tydzień w sobotę o godz 10 w Grodzisku Mazowieckim ostatni mecz na wyjeździe w tej rundzie. Dobrze by było , by wreszcie zagrać na zero z tyłu, ale do tego nie tylko chęci potrzebne, ale i regularna praca na treningach. Szczególnie ma znaczenie słowo „regularnie”, tym bardziej że wiele można poprawić, nauczyć się, wytrenować (w dłuższym okresie) jeśli się jest fizycznie na treningach☺️⚽

top feature image

Juniorzy dobrze grali, ale tylko w pierwszej połowie

W meczu rewanżowym juniorów z Jednością Żabieniec było dobrze, ale tylko do przerwy.

W sobotnie przedpołudnie 26 września 2020 r. BUKS rocz. 2002 wyszedł na boisko naładowany energią i wszystko dobrze się zaczęło. Sędzia po faulu na Adrianie podyktował karnego. Do jedenastki podszedł nasz stały wykonawca i….przestrzelił. Na szczęście młodzi BUKS-iarze dalej napierali i kolejna szybka akcja skończyła się bramką Michała.

Niestety BUKS długo nie cieszył się z prowadzenia. Po błędzie indywidualnym w wyprowadzeniu piłki było 1 do 1.

A jednak jeszcze przed przerwą zespół z Pruszkowa pokazał swoją lepszą stronę i po dwójkowej akcji Fira z Adrianem, ten ostatni dał prowadzenie 2 do 1 dla BUKS.

W przerwie nastąpiła jedna zmiana Dominika na Ludwika i było nastawienie na strzelenie kolejnych bramek. A jednak boisko zweryfikowało plany. Szybkość jaką zapewniał Ludwik na skrzydle nie zrównoważyła braku utrzymania się przy piłce jaką dawał Dominik (zmiana wynikała z potrzeby wsparcia zespołu seniorów BUKS).

Z każdą chwilą rywal z Żabieńca bardziej dominował , a BUKS ….nie miał sił . Brakowało rozegrania piłki z kolegą, przejścia efektywnego od obrony do ataku, celnych strzałów, a najważniejsze to wytrzymałości fizycznej przez cały zespół. Oj trzeba będzie na treningach pobiegać:). BUKS ma teraz 2 tygodnie (do kolejnego meczu) na poprawę formy fizycznej i będzie walczyć dalej. Może przy tym wyleczą się chorzy, bo krótka kadra i brak odpowiedniej jakości zmian dał się we znaki.

Ostatecznie skończyło się na straceniu przez BUKS 3 bramek w drugiej połowie . Końcowy wynik 2 do 4 dla Jedności Żabieniec.

top feature image

I liga wojewódzka A1 juniorzy: Pierwszy punkt BUKS w lidze

Ostatnim przeciwnikiem juniorów BUKS w pierwszej rundzie była AP Żyrardowianka. W niedzielny poranek 13 września 2020 r. młodzież BUKS udała się na wycieczkę BUS-em do Żyrardowa by zagrać z tamtejszą Akademią Piłkarską.

BUKS pojechał na mecz w mocnym 18 osobowym składzie oraz z 1 kibicem Ludwikiem 😉😉.

Celem było wreszcie cieszyć się z pierwszego zwycięstwa BUKS na poziomie ligi wojewódzkiej, jednak gospodarze też bardzo chcieli wygrać. W składzie zespołu AP Żyrardowianka na meczu z BUKS zagrało 6 chłopaków grywających w zespole seniorów czyli IV lidze. Poprzeczka zatem przed juniorami BUKS była postawiona dość wysoko.

Początek meczu to przewaga Żyrardowianki. BUKS wyszedł na boisko w składzie zbyt ofensywnym i nie było równowagi pomiędzy ofensywą i defensywą. W efekcie po naszym prawym skrzydle Żyrardowianka robiła często przewagę liczbową, która około 15 minuty zakończyła się stratą bramki przez BUKS.

Nie tego się spodziewaliśmy i trener musiał podkręcić wolę walki i bardziej zmotywować do biegania zawodników BUKS, a jednocześnie załatać dziury w ustawieniu. Tzw. wędkę dostał nasz grający w tym meczu na skrzydle Michał i wszedł w 20 minucie Kostek. Gra w defensywie  BUKS stała się bardziej zorganizowana, bardziej odpowiedzialna, więcej było wsparcia dla bocznego obrońcy, a dzięki temu również w większym stopniu …..w ofensywie zagrażaliśmy Żyrardowiance.

W pierwszej połowie BUKS-owi udało się doprowadzić do kilku wrzutek, rogów i strzału z dystansu. Było widać że jest szansa na przełamanie obrony Żyrardowianki, ale coś trzeba było zmienić by zaskoczyć rywali.

W przerwie kolejna zmiana i nastąpiło zwiększenie siły fizycznej w środku boiska .  Z przodu zaś dodaliśmy poprawę skuteczności.    Na boisku pojawił się popularny Ponton, a z przodu jako napastnik zagrał Firu czyli brat Kuby Wójcickiego (zawodnik ekstraklasy Zagłębia Lubin). Okazało się że jest coś takiego jak geny piłkarskie i umiejętność strzelania bramek ⚽️😉😉

Od początku drugiej połowy to BUKS atakował i miał kilka szans na wyrównującą bramkę. Były to jednak indywidualne pojedynki napastników. Dopiero współpraca naszych dwóch napastników Adriana i Fira dała bramkę dla BUKS. Po szybkiej akcji Adriana i wyśmienitym jego podaniu prostopadłym, egzekutorem był Firu czyli Michał Wójcicki. Akcja tylko brawa bić!!!!

Zespół z Pruszkowa dalej atakował i próbował wywieźć z Żyrardowa zwycięstwo. Pod koniec meczu ok 88 minuty po naszym wolnym zakończonym złapaniem piłki przez bramkarza gospodarzy, poszła kontra , którą wślizgiem w naszym polu karnym próbował przerwać Max. Niestety sędzia uznał że był faul i podyktował karnego dla Żyrardowianki. Gospodarze zamienili go na bramkę.

Zostały 2 minuty, bo tyle doliczył sędzia. Trener BUKS wierzył, że można jeszcze zrobić jedną , dwie sytuacje pod bramką Żyrardowianki. I tak tez się stało . Po wolnym z dalekiego dystansu, wykonanym na tzw. aferę , samobója ustrzelił jeden z graczy Żyrardowianki. Oczywiście nie zrobił tego bo tak chciał, a dlatego że był naciskany przez naszych walczących o życie graczy BUKS.

Mecz zakończył się remisem 2 do 2 , co wydaje się że jest sprawiedliwym wynikiem, a jednocześnie sygnałem , że przy wytrwałej pracy, cierpliwości, angażowaniu w to co się robi, pokazywaniu swoją osobą, że się chce, że się to lubi, można strzelać bramki, nie przegrywać.

 Teraz czekamy na zwycięstwo. Za tydzień młodzież BUKS ma pauzę i tylko pomaga seniorom w meczu.

Kolejny mecz juniorów BUKS Pruszków 26 września o godz. 11 na boisku MOS Pruszków. Zapraszamy WSZYSTKICH by swoim dopingiem wsparli młodzież Budowlanki by …….pojechała Jedność Żabieniec  i dała Wam i nam przyjemność 😉😉. Do zobaczenia na stadionie przy ul. Gomulińskiego 4.

top feature image

GKS Kraska Jasieniec pokonała juniorów BUKS 2 do 1

W niedzielę 6 września drużyna juniorów BUKS rozegrała 5 kolejkę I ligi wojewódzkiej . Rywalem był zespół GKS Kraska Jasieniec . Jako, że mecz był na wyjeździe młodzież BUKS musiała wykazać się dużym zaangażowaniem i chęciami poznania krajoznawczego dalekiego Mazowsza – miejscowość Jasieniec leży za Grójcem:). Kochający piłkę BUKS-iarze oddali piłce około 5 godzin niedzieli na wyjazd, mecz, powrót. I już za to warto ich docenić!!!

Statystycznie ujmując BUKS i tym razem przegrał, ale wstydu nie było. Gospodarze czyli GKS Kraska wyszarpała zwycięstwo 2 do 1 , jednak można szczerze być zawodolonym z postawy graczy zespołu z Pruszkowa.

Oś drużyny BUKS czyli linia obrony zagrała w tym meczu w komplecie i konsekwentnie w kolejnym meczu była zdecydowana, pracowita i w ważnych momentach dobrze interweniowała w defensywie. Dzięki dobrej postawie, a przede wszystkim co raz większemu czytaniu gry przez naszych stoperów Filipa i Łukasza , można zaczynać budować, kreować grę do przodu.

Niestety w meczu z Kraską nasi rozgrywający zostali w domu :):) i musieliśmy szukać innej metody na zdobycie bramki . Okazało się, że jak się próbuje można być nagrodzonym. Debiutujący w zespole BUKS Karol Frej wziął sprawy w swoje ręce, a właściwie nogi i przedryblował najpierw stopera gospodarzy, a potem bramkarza gospodarzy i zdobył bramkę dla BUKS na 1 na 1. Trochę szczęśliwą, ale jednak asystę w tej akcji zaliczył nasz kapitan Pitbull , który kopnął piłkę za siebie w kierunku bramki gospodarzy. Ważne że piłka dotarła do naszego młodego napastnika Karola.

Warto wspomnieć, że Karol to dopiero potencjał BUKS, bo to rocznik 2005. A że jest na co liczyć w przyszłości, pokazała akcja kiedy BUKS znów gonił wynik (stracił bramkę pod koniec II połowy na 2 do 1 po rogu). Karol przedryblował kilku defensorów Kraski, łącznie z bramkarzem gospodarzy , ale strzał z ostrego kąta zablokował wracający i rzucający się na wślizgu kolejny obrońca. Mógł jeszcze z tej akcji wcisnąć bramkę nasz zawodnik Michał, który właściwie strzelał do bramki bez bramkarza, ale strzał nie był precyzyjny i poszedł za nisko i któryś z obrońców wybił nogami.

Do końca meczu BUKS walczył o wyrównującą bramkę, jednak jeszcze nie tym razem. Ważne , że było widać dobrą energię zespołu, wiarę w sukces, nie poddawanie się i rozwijanie. Oczywiście jest jeszcze mnóstwo spraw do poprawy, ale nad nimi popracujemy nad treningach:):).

Po meczu pomimo przegranej nastroje BUKS były zadowolające, aż do czasu kiedy na parkingu przed klubem GKS Kraski Jasieniec okazało się, że ktoś zarysował auto naszego wiernego fotografa zespołu . Naprawdę niezrozumiała i niemiła sytuacja, w trakcie naszego meczu ktoś wyjeżdzajacy z parkingu z przed boiska , tak wykręcał swoim autem, że zarysował bok auta naszego fotografa. Nikt nic nie widział, sprawcy nie było. Może teraz po kilku godzinach przemyśleń znajdzie się winowajca i zgłosi się by z honorem naprawić, uregulować sprawy….Wierzę że w Jasieńcu są ludzie szanujący społeczność piłkarską i się odezwą…….Oby.

top feature image

Juniorzy walczyli ale polegli z Mszczonowianką

1 września drużyna juniorów BUKS zmierzyła się na wyjeżdzie z Mszczonowianką. Pogoda angielska (ciągły lekki deszczyk) i bardzo dobrze przygotowane boisko trawiaste klubu czwartoligowego zachęcało do gry.

Od początku meczu było ciekawie . Na początek zawodów sędzia pokazał , że gra fair play jest mu opca, a on może wszystko. Zanim gwizdnął pierwszy raz, nakazał 3 podstawowym zawodnikom BUKS zejść z boiska i zdjąć białe taśmy czy inne białe elementy na getrach czy pod majtkami (białe lajkry) ,tak by był jednolity czarny kolor taki jaki był wpisany w protokół jako kolor strojów. Kiedy 3 graczy BUKS zeszło z boisko, sędzia zawodów …..zaczął mecz i BUKS przez około 4-5 minuty grał w 8 zawodników (zawodnicy którzy mieli usunąć tasiemki i inne nie czarne elementy udali się do szatni, bo nawet nie wiedzieli że mecz już się zaczał:). Smieszne również było to, że zawodnicy Mszczonowianki ani myśleli grać fair play…………

Bramka w tych pierwszych minutach nie padła i BUKS w pierwszej połowie dzielnie walczył. Miał kilka szans , głównie gdyby sędzia widział lub wiedział, że łapanie bramkarza za nogi napasnika to z reguły jest faulem na karny, albo pchanie w plecy w celu odebrania piłki to też niedopuszczalna gra….

Z biegiem czasu, widać było , że Mszczonowianka jest zespołem posiadającym zawodników dobrych technicznych, potrafiących grać piłką, a co ważne kilku posiadających doświadczenie z treningów , meczów z pierwszego zespołu czyli czwartoligowego poziomu (bodajże 3 grało w IV lidze zaledwie 2 dni wcześniej).

Pod koniec pierwszej połowy, w 41 minucie gospodarze przeprowadzili bardzo składną akcje z podaniem prostopadłym, wycofaniem i strzeleniem w bramkę z kilku metrów . Nawet grający wyśmienicie w tym meczu nasz bramkarz Krzysztof nie miał szans. Do przerwy BUKS przegrywał jedną bramką.

W przerwie zawodnicy BUKS mieli wypocząć i w drugiej połowie zmienić oblicza meczu. Niestety , faktycznie było inaczej, ale nie lepiej dla BUKS:). Chłopaki po dużym wysiłku w pierwszej połowie, bieganiu, przesuwaniu się za piłką (naprawdę dobrze to robili i nie było dużych dziur pomiedzy zawodnikami i formacjami), w drugiej nie wytrzymali fizycznie. Mszczonowianka długimi minutami spychała nasz zespół do popularnie zwanej obrony Częstochowy. Bramkarz Krzysztof wraz dwójką stoperów Łukaszem i Filipem walczyli i bronili jak „lwy”. Jednak gospodarze raz oddali fantastyczny strzał z dystansu na 2 do 0, na 3 do 0 zaskoczyli długą piłką wrzutką za plecy naszych stoperów do wbiegającego napastnika , który w pojedynku 1 na 1 z bramkarzem podwyższył na 3 do 0 (był c najmniej kilku metrowy spalony, ale sędzia nie widział:).

Wtedy BUKS obudził się i po wolnym wykonywanym przez dawno nie widzianego w kadrze zespołu z Pruszkowa Damiana, bramkarz gospodarzy wypluł piłkę pod nogi naszego wszędzie walczącego i nigdy nie odpuszczającego Filipa, który zdobył bramkę honorową dla BUKS.

Niestety sił brakowało chłopakom z BUKS i nie byli w stanie wykreować nic więcej pozytywnego z przodu. Za to podrażnieni chłopaki z Mszczonowianki zaskoczyli BUKS jeszcze raz i skończyło się 4 do 1 dla Mszczonowianki.

Podsumowując: pierwsza połowa w wykonaniu BUKS-iarzy niezła, druga do poprawy czyli nakaz treningu biegowego:). Odnośnie sędziego zawodów warto dodać kilka słów bo rzadko aż tak dał się we znaki: pan mocno starszy i już zmęczony życiem , powinien zastanowić się czy nie powinien już odpuścić , bo nie chodzi już o nierozumienie idei gry 11 na 11, ale również czy naprawdę wszystko widzi i jest sprawiedliwy , czy może widzi to, co chce widzieć….

Pomimo przegranej zespół juniorów BUKS nie poddał się i wracając BUS-em do domu potrafił śmiać się i integrować co można zobaczyć na poniższym zdjęciu

top feature image

Pechowa porażka z GKS Pogoń Grodzisk Maz.

Pomimo, że od 4 minuty BUKS przegrywał po braku koncentracji i ewidętnie błędzie indywidualnym, nie poddał się i grał bęz leku dalej. Cała pierwsza połowa to była wyrównana gra obu zespołów. Były sytuacje bramkowe pod obiema bramkami. Jednak żaden zespół nie strzelił kolejnej bramki.

W drugiej połowie w wyśmienitej sytuacji oko w oko z bramkarzem stanął nasz kapitan Pitbull, ale bramkarz rywali szczęśliwie obronił strzał z kilku metrów.

Waleczność BUKS nagrodzona została bramką Dawida Grochalskiego, który po strzale z dystansu i lekkim rykoszecie mógł cieszyć się z pierwszego gola w barwach BUKS.

Niestety przy wyniku 1-1 nie popisał się sędzia spotkania, który puścił grę przy ewidentnym spalonym i Pogoń pod koniec meczu zdobyła drugą bramkę. Szkoda, tym bardziej ze po meczu sędzia już nie był pewien swojej decyzji i sam mówił, że nie widział. Kibice widzieli zawodnika gości na 2-3 metrowym spalonym i sędzia powinien gwizdnąć przerywając akcje. Niestety dla BUKS bład sędziego zadecydował o wyniku meczu.

Najważniejsze jednak, że młodzi BUKS-iarze pokazali się z dobrej strony, walecznie, nie pękli przegrywając od początku meczu. Dzielnie, ambitnie grali, nadrabiając wszystkie braki swoja pracą na boisku. Pokazali, że można, że da się tworzyć, kreować sytuacje i w miarę efektywnie grać w defensywie jako zespół. Jeśli w kolejnych meczach BUKS będzie grał w podobny sposób, zawodnicy będą realizować swoje zadania, grać kompatkowo w grze bez piłki, a przy tym zmniejszy się ilość prostych błędów indywidualnych szczególnie w newrażliwych sytuacjach , można mieć nadzieję na korzystne wyniki.

W meczu debiutował kolejny junior z rocznika 2003, Konstantyn Wenek. Witamy i życzymy wielkiej gry w BUKS.

Pomimo przegranej za grę , za widowisko należą się brawa dla młodych zawodników BUKS!

vs

top feature image

Sezon 2020/2021 przez Juniorów BUKS rozpoczęty!

Długo wyczekiwany mecz ligowy naszego rocznika 2002 został właśnie rozegrany!

Dość efektywnie w 1 połowie realizowaliśmy założenia przedmeczowe, ale niestety tylko w odniesieniu do defensywy. Widać było, że chłopakom po ponad półrocznej przerwie brakowało ogrania, pewności siebie.

Jeszcze słabo funkcjonowało przejście z obrony do ataku.

Niestety braki w przygotowaniu fizycznym, szczególnie wytrzymałości, najbardziej dały się we znaki w drugiej połowie. Rywal złamał naszą obronę jak to zwykle bywa po karnym , który wyniknął z błędu indywidualnego. Kolejne bramki dla przeciwników to już efekt naszej mniejszej koncentracji i opadnięcia z sił.

Na otarcie łez, bramkę honorową strzelił wracający po długiej przerwie spowodowanej kontuzją nasz super snajper Adrian Polkowski. Fajnie Adrian, że ponownie jesteś z zespołem.

Ogólnie można być w miarę zadowolonym z postawy naszego zaplecza zespołu seniorów. Najważniejsze że po przerwie ponad 9 miesięcznej (od października 2019r) juniorzy BUKS znowu grają i tworzą fajną ekipę. W drużynie dalej są Ci sami lepsi i uczący się gracze, ale też nowi. Zadebiutował w BUKS z całkiem dużymi nadziejami na przyszłość Dawid Grochalski. Witaj w zespole BUKS Pruszków.

Wynik końcowy: Jedność Żabieniec – BUKS Pruszków 4 do 1.

A już 29.08 o godz. 11 juniorzy BUKS zagrają u siebie na boisku MOS Pruszków przy ul. Gomulińskiego 4. Zapraszamy do wspólnego kibicowania znajomym i młodym gwiazdom z Pruszkowa i okolic!

Poniżej kilka zdjęć z meczu:

top feature image

W kolejnym sparingu z KP Józefowianką lepiej, ale BUKS też na tarczy

Przegrywamy dzisiejszy sparing z KP Józefowianką 0:2. Był to pierwszy mecz po pandemii z kibicami na naszym  boisku MOS Pruszków. Przy licznie zgromadzonej publiczności, młoda drużyna BUKS powalczyła i nie dała się stłamsić gościom z A klasy (warto wspomnieć, że rywale to jeden z faworytów do awansu do okręgówki).

W dzisiejszym sparingu mieliśmy do dyspozycji 4 seniorów oraz kilku testowanych doświadczonych graczy.  Resztę składu uzupełniali juniorzy z roczników 2002-2004.  🔥

Drużynie KP Józefowiance dziękujemy za spotkanie oraz życzymy powodzenia w nadchodzącym sezonie .

A już w sobotę o godz 11 kolejny test mecz na naszym obiekcie. Zapraszamy kibiców na stadion MOS Pruszków do wsparcia BUKS-iarzy w starciu z GKS Dąbrówką.

top feature image

Juniorzy BUKS Pruszków rocznik 2002 będą doskonalić swoje umiejętności w lidze wojewódzkiej

Młodzi zawodnicy BUKS Pruszków na jesieni w sezonie 2020/2021 zagrają w I lidze wojewódzkiej. Cierpliwość, praca, wytrwałość i niezałamywanie się przeciwnościami losu , dało w efekcie dla chłopaków grających w większości dopiero od 3 lat w piłkę, nagrodę w postaci możliwości zmierzenia się z zespołami z całego województwa mazowieckiego: KS Mszczonowianka, GKS Pogoń Grodzisk Mazowiecki, MKS Agrykola Warszawa, AP Żyrardowianka, LKS Jedność Żabieniec, KS Warka, GKS Kraska Jasieniec.

Pierwszy mecz 15/16 sierpnia na wyjeździe z Jednością Żabieniec. Cały terminarz tutaj.

Gratulujemy i czekamy na więcej!!! Może awans do ekstraklasy…..