top feature image

B klasa: I BUKS poczuł smak zwycięstwa

W 8 kolejce B klasy grupy IV, BUKS Pruszków zagrał z ORION Cegłów. Mecz odbył się w niedzielę 20.09.2020r o godz. 11 na boisku MOS Pruszków, a jednak BUKS Pruszków nie był w tym meczu faworytem. W dotychczasowej historii gier pomiędzy BUKS a ORION , zdecydowanie na plus wychodził zespół z Cegłowa. Do tego w tym sezonie BUKS przechodzi głęboką reformę składu, a nawet myśli szkoleniowej. Budowanie wymaga cierpliwości, nie dziwią zatem jedynie 2 bramki strzelone w siedmiu rozegranych meczach, a straconych …….powiedzmy tak sporo 🙂

Mecz z ORION – em mógł być dla BUKS przełamaniem lub kolejną lekcją piłki nożnej. Istotny był początek. W momencie pierwszego gwizdka sędziego w BUKS-ie był komplet czyli 18 ludzi, co już było wielką nadzieją i dobrze rokowało 🙂. Jak to zwykle bywa na B klasowych boiskach, część miała w oczach sobotnie imprezowanie, niektórzy jako że dotarli prawie z gwizdkiem sędziego, zamienili podstawowy skład na rezerwowy. Ważne jednak, że z punktu widzenia trenera było bogactwo wyboru 💪.

Od samego początku meczu wyróżniał się obchodzący w sobotnią noc swoją 18-kę Domino. Dochodził do strzałów, pojedynków 1 na 1 z bramkarzem, asystował przy bramkach innych, brał udział w akcjach bramkowych i co ważne wracał odpowiedzialnie do defensywy.

Bramki dla BUKS strzelali w tym meczu inni . W pierwszej połowie bardzo ambitnie i dużo biegający nowy zawodnik Karol Konrad strzelił 2 bramki dla BUKS. Pierwszą bramkę już w 9 minucie strzelił kolanem. Drugą bramkę też strzelił Karol Konrad tym razem już nogą. Obydwie bramki bardzo ważne , bo po raz pierwszy w tym sezonie dawały prowadzenie w meczu dla BUKS, do tego dawały nadzieję zespołowi i kibicom z Pruszkowa, że ktoś umie regularnie strzelać bramki 😉😉😉

Niestety dla BUKS, po każdej bramce strzelonej przez nasz zespół, goście odpowiadali bramką strzeloną po rogu. Do przerwy był remis 2 do 2.

Po przerwie wszedł na boisko już dobudzony i planowany od początku meczu, aczkolwiek nie gotowy fizycznie na 90 minut, nasz stoper „duży Budzik” i zapewnił, że goście już bramek z rogów nie strzelili. BUKS za to w drugiej połowie przechylił szalę na swoją korzyść i dołożył 2 bramki . Na 3 do 2 strzelił kapitan Mateusz, a ustalił wynik na 4 do 2 Stasiek. Obydwie bramki padały po szybkich akcjach zespołu BUKS, co cieszy tym bardziej, że wreszcie chłopaki z BUKS wytrzymali fizycznie i biegali nie wolniej i nie mniej niż rywale!!!!

Długo trzeba było czekać na to zwycięstwo BUKS w tym sezonie, ale jak się okazało, jeśli się odpowiednio przygotuje da się ⚽💪 . Można też strzelać bramki, a nawet od razu zwiększyć skuteczność bramkową aż o 100% !!!!  Brawo zespół BUKS!!!

po meczu BUKS – ORION – 4:2 20.09.2020r
top feature image

I liga wojewódzka A1 juniorzy: Pierwszy punkt BUKS w lidze

Ostatnim przeciwnikiem juniorów BUKS w pierwszej rundzie była AP Żyrardowianka. W niedzielny poranek 13 września 2020 r. młodzież BUKS udała się na wycieczkę BUS-em do Żyrardowa by zagrać z tamtejszą Akademią Piłkarską.

BUKS pojechał na mecz w mocnym 18 osobowym składzie oraz z 1 kibicem Ludwikiem 😉😉.

Celem było wreszcie cieszyć się z pierwszego zwycięstwa BUKS na poziomie ligi wojewódzkiej, jednak gospodarze też bardzo chcieli wygrać. W składzie zespołu AP Żyrardowianka na meczu z BUKS zagrało 6 chłopaków grywających w zespole seniorów czyli IV lidze. Poprzeczka zatem przed juniorami BUKS była postawiona dość wysoko.

Początek meczu to przewaga Żyrardowianki. BUKS wyszedł na boisko w składzie zbyt ofensywnym i nie było równowagi pomiędzy ofensywą i defensywą. W efekcie po naszym prawym skrzydle Żyrardowianka robiła często przewagę liczbową, która około 15 minuty zakończyła się stratą bramki przez BUKS.

Nie tego się spodziewaliśmy i trener musiał podkręcić wolę walki i bardziej zmotywować do biegania zawodników BUKS, a jednocześnie załatać dziury w ustawieniu. Tzw. wędkę dostał nasz grający w tym meczu na skrzydle Michał i wszedł w 20 minucie Kostek. Gra w defensywie  BUKS stała się bardziej zorganizowana, bardziej odpowiedzialna, więcej było wsparcia dla bocznego obrońcy, a dzięki temu również w większym stopniu …..w ofensywie zagrażaliśmy Żyrardowiance.

W pierwszej połowie BUKS-owi udało się doprowadzić do kilku wrzutek, rogów i strzału z dystansu. Było widać że jest szansa na przełamanie obrony Żyrardowianki, ale coś trzeba było zmienić by zaskoczyć rywali.

W przerwie kolejna zmiana i nastąpiło zwiększenie siły fizycznej w środku boiska .  Z przodu zaś dodaliśmy poprawę skuteczności.    Na boisku pojawił się popularny Ponton, a z przodu jako napastnik zagrał Firu czyli brat Kuby Wójcickiego (zawodnik ekstraklasy Zagłębia Lubin). Okazało się że jest coś takiego jak geny piłkarskie i umiejętność strzelania bramek ⚽️😉😉

Od początku drugiej połowy to BUKS atakował i miał kilka szans na wyrównującą bramkę. Były to jednak indywidualne pojedynki napastników. Dopiero współpraca naszych dwóch napastników Adriana i Fira dała bramkę dla BUKS. Po szybkiej akcji Adriana i wyśmienitym jego podaniu prostopadłym, egzekutorem był Firu czyli Michał Wójcicki. Akcja tylko brawa bić!!!!

Zespół z Pruszkowa dalej atakował i próbował wywieźć z Żyrardowa zwycięstwo. Pod koniec meczu ok 88 minuty po naszym wolnym zakończonym złapaniem piłki przez bramkarza gospodarzy, poszła kontra , którą wślizgiem w naszym polu karnym próbował przerwać Max. Niestety sędzia uznał że był faul i podyktował karnego dla Żyrardowianki. Gospodarze zamienili go na bramkę.

Zostały 2 minuty, bo tyle doliczył sędzia. Trener BUKS wierzył, że można jeszcze zrobić jedną , dwie sytuacje pod bramką Żyrardowianki. I tak tez się stało . Po wolnym z dalekiego dystansu, wykonanym na tzw. aferę , samobója ustrzelił jeden z graczy Żyrardowianki. Oczywiście nie zrobił tego bo tak chciał, a dlatego że był naciskany przez naszych walczących o życie graczy BUKS.

Mecz zakończył się remisem 2 do 2 , co wydaje się że jest sprawiedliwym wynikiem, a jednocześnie sygnałem , że przy wytrwałej pracy, cierpliwości, angażowaniu w to co się robi, pokazywaniu swoją osobą, że się chce, że się to lubi, można strzelać bramki, nie przegrywać.

 Teraz czekamy na zwycięstwo. Za tydzień młodzież BUKS ma pauzę i tylko pomaga seniorom w meczu.

Kolejny mecz juniorów BUKS Pruszków 26 września o godz. 11 na boisku MOS Pruszków. Zapraszamy WSZYSTKICH by swoim dopingiem wsparli młodzież Budowlanki by …….pojechała Jedność Żabieniec  i dała Wam i nam przyjemność 😉😉. Do zobaczenia na stadionie przy ul. Gomulińskiego 4.

top feature image

B klasa: SRS Zamienie 5 – 1 BUKS Pruszków

W niedzielę 13 września 2020 r BUKS Pruszków w 7 kolejce B klasy zmierzył się na wyjeździe z SRS Zamienie.  

BUKS jak zwykle w tym sezonie rozpoczął mecz od straty bramki, ale nieoczekiwanie wyrównał po pięknym strzale z dystansu Kuby. Niestety brak koncentracji BUKS pod sam koniec pierwszej połowy i gospodarze schodzili na przerwę z 2 bramkowym prowadzeniem. Szkoda, bo gra zespołu z Pruszkowa w pierwszej połowie była istotnie lepsza niż w swoich poprzednich kolejkach.

Dużą pozytywną rolę w zespole BUKS wstawiał wracający do zespołu „duży Budzik” , który razem z grającym trenerem Rafałem, zapewniał że w powietrzu nie ustępowaliśmy zespołowi gospodarzy. Tym bardziej szkoda, że nie można było tego atutu przekuć w ofensywie .

Druga połowa to już niestety 2 bramki stracone przez BUKS i 1 bramka strzelona przez BUKS , ale nieuznana przez sędziego. Dopatrzył się spalonego, a właściwie dosłyszał się spalonego. W tym miejscu, powinno się napisać kilka słów o umiejętnościach sędziowania pana z gwizdkiem, ale pozostawmy ten temat dla ……Kuby naszego sędziego. Może on to rozumie 😉😉.

BUKS nie przegrał przez sędziego, co najwyżej Pan sędzia zadziwił i wkurzył kilku BUKS-iarzy, w tym naszego spokojnego grającego trenera, co biorąc pod uwagę ultra spokojną naturę jest osiągnięciem ponadprzeciętnym 😊 .

Za tydzień w niedzielę 20 .09.2020 r. o godz. 11 BUKS podejmie zespół Orionu Cegłów. Zapraszamy kibiców z Pruszkowa na stadion MOS Pruszków. Potrzebujemy 12 zawodnika by się przełamać i wygrać 1 mecz w sezonie 2020/2021. Z naszymi kibicami się uda!!!!

top feature image

Pierwsza kolejka III Ligi Okręgowej Orlik E2

Pomimo wielu przeciwności, chorób, kontuzji, znacznych odległości do pokonania zebraliśmy się na tak wyczekiwanym start ligowych zmagań. Na inaugurację spotkaliśmy się z RKS Okęcie Warszawa.

W siedmioosobowej ekipie było wiele chęci do gry, niestety sił było znacznie mniej. Grając bez zmian, a nawet przez chwilę w 6, szybko straciliśmy kontakt z przeciwnikiem. W takiej sytuacji postanowiliśmy grać ultra ofensywnie, nie patrząc na wynik skupiliśmy się na konstruowaniu akcji pod bramką rywala. Gdyby była lepsza skuteczność wynik byłby bardziej wyrównany. Ale cóż, w grze dzieci nie wynik jest najważniejszy.

RKS OKĘCIE  12:2  BUKS PRUSZKÓW

RKS Okęcie Warszawa (Warszawa-Włochy, Radarowa 1)

Dziękujemy zawodnikom Okęcia oraz Trenerowi Mariuszowi za postawę fair play 👍💪

top feature image

GKS Kraska Jasieniec pokonała juniorów BUKS 2 do 1

W niedzielę 6 września drużyna juniorów BUKS rozegrała 5 kolejkę I ligi wojewódzkiej . Rywalem był zespół GKS Kraska Jasieniec . Jako, że mecz był na wyjeździe młodzież BUKS musiała wykazać się dużym zaangażowaniem i chęciami poznania krajoznawczego dalekiego Mazowsza – miejscowość Jasieniec leży za Grójcem:). Kochający piłkę BUKS-iarze oddali piłce około 5 godzin niedzieli na wyjazd, mecz, powrót. I już za to warto ich docenić!!!

Statystycznie ujmując BUKS i tym razem przegrał, ale wstydu nie było. Gospodarze czyli GKS Kraska wyszarpała zwycięstwo 2 do 1 , jednak można szczerze być zawodolonym z postawy graczy zespołu z Pruszkowa.

Oś drużyny BUKS czyli linia obrony zagrała w tym meczu w komplecie i konsekwentnie w kolejnym meczu była zdecydowana, pracowita i w ważnych momentach dobrze interweniowała w defensywie. Dzięki dobrej postawie, a przede wszystkim co raz większemu czytaniu gry przez naszych stoperów Filipa i Łukasza , można zaczynać budować, kreować grę do przodu.

Niestety w meczu z Kraską nasi rozgrywający zostali w domu :):) i musieliśmy szukać innej metody na zdobycie bramki . Okazało się, że jak się próbuje można być nagrodzonym. Debiutujący w zespole BUKS Karol Frej wziął sprawy w swoje ręce, a właściwie nogi i przedryblował najpierw stopera gospodarzy, a potem bramkarza gospodarzy i zdobył bramkę dla BUKS na 1 na 1. Trochę szczęśliwą, ale jednak asystę w tej akcji zaliczył nasz kapitan Pitbull , który kopnął piłkę za siebie w kierunku bramki gospodarzy. Ważne że piłka dotarła do naszego młodego napastnika Karola.

Warto wspomnieć, że Karol to dopiero potencjał BUKS, bo to rocznik 2005. A że jest na co liczyć w przyszłości, pokazała akcja kiedy BUKS znów gonił wynik (stracił bramkę pod koniec II połowy na 2 do 1 po rogu). Karol przedryblował kilku defensorów Kraski, łącznie z bramkarzem gospodarzy , ale strzał z ostrego kąta zablokował wracający i rzucający się na wślizgu kolejny obrońca. Mógł jeszcze z tej akcji wcisnąć bramkę nasz zawodnik Michał, który właściwie strzelał do bramki bez bramkarza, ale strzał nie był precyzyjny i poszedł za nisko i któryś z obrońców wybił nogami.

Do końca meczu BUKS walczył o wyrównującą bramkę, jednak jeszcze nie tym razem. Ważne , że było widać dobrą energię zespołu, wiarę w sukces, nie poddawanie się i rozwijanie. Oczywiście jest jeszcze mnóstwo spraw do poprawy, ale nad nimi popracujemy nad treningach:):).

Po meczu pomimo przegranej nastroje BUKS były zadowolające, aż do czasu kiedy na parkingu przed klubem GKS Kraski Jasieniec okazało się, że ktoś zarysował auto naszego wiernego fotografa zespołu . Naprawdę niezrozumiała i niemiła sytuacja, w trakcie naszego meczu ktoś wyjeżdzajacy z parkingu z przed boiska , tak wykręcał swoim autem, że zarysował bok auta naszego fotografa. Nikt nic nie widział, sprawcy nie było. Może teraz po kilku godzinach przemyśleń znajdzie się winowajca i zgłosi się by z honorem naprawić, uregulować sprawy….Wierzę że w Jasieńcu są ludzie szanujący społeczność piłkarską i się odezwą…….Oby.

top feature image

W B klasie BUKS rozdawał prezenty i przegrał z Relaxem

Do kolejnego meczu ligowego BUKS przystąpił  w mocno zmienionym składzie , jednak zmiany nie wystarczyły, skoro na 6 straconych bramek , 4 były prezentami dla gości.

Nie można odmówić chłopakom z BUKS chęci, walki, zaangażowania w mecz (no może ostanie 10-15 trochę można było więcej dać z siebie). Można było nawet klaskać po kilku fajnych, szybkich akcjach pod bramką gości , ale nie miało to odbicia w wyniku. Byliśmy nieskuteczni w ofensywie i w sytuacjach 100% brakowało wisienki na torcie czyli drugiej bramki w sezonie dla BUKS  w sezonie 2020/2021 :):).

Jednocześnie nasza defensywa jako zespół i poszczególni zawodnicy w indywidualnych akcjach, nie realizowała swoich zadań efektywnie . Można oczywiście zwalać na brak szczęścia, jak w pierwszej i drugiej straconej bramce kiedy zawodnicy BUKS przebili głową pod nogi wychodzących na wolne pozycje i dając gościom sytuacje 1 na 1 z naszym bramkarzem. Jednak od tego jest komunikacja w zespole by podpowiedzieć koledze by np. puścił piłkę, inaczej się ustawił cofając się czy  przewidywać, zastanawiać się czy kolega nie popełni błędu czy da radę wygrać pojedynek 1 na 1 w powietrzu , na ziemi, czy jest w stanie rywala wyprzedzić i wstawić o ułamek szybciej nogę….. A jeśli nie, to może trzeba  zaasekurować bliższym lub dalszym ustawieniem partnera z boiska.

BUKS przegrał kolejny mecz , a przy tym dodatkowo stracił przez kontuzje kolejnych dwóch graczy . Przykro Przemek i Paweł, że musieliście się nacierpieć. Życzymy byście szybko wrócili do zdrowia i do zespołu. Czekamy na Was.

Za tydzień BUKS gra w niedzielę o godz 16 z SRS ZAMIENIE . W historii BUKS jeszcze nigdy nie graliśmy z tym zespołem, zatem zapraszamy fanów do miejscowości Zamienie, ul. Zakładowa 5. Liczymy, że tam BUKS się przełamie. Jak by na to nie patrzeć, kiedyś musi!!!!!!!!!!!!!!!!

top feature image

Juniorzy walczyli ale polegli z Mszczonowianką

1 września drużyna juniorów BUKS zmierzyła się na wyjeżdzie z Mszczonowianką. Pogoda angielska (ciągły lekki deszczyk) i bardzo dobrze przygotowane boisko trawiaste klubu czwartoligowego zachęcało do gry.

Od początku meczu było ciekawie . Na początek zawodów sędzia pokazał , że gra fair play jest mu opca, a on może wszystko. Zanim gwizdnął pierwszy raz, nakazał 3 podstawowym zawodnikom BUKS zejść z boiska i zdjąć białe taśmy czy inne białe elementy na getrach czy pod majtkami (białe lajkry) ,tak by był jednolity czarny kolor taki jaki był wpisany w protokół jako kolor strojów. Kiedy 3 graczy BUKS zeszło z boisko, sędzia zawodów …..zaczął mecz i BUKS przez około 4-5 minuty grał w 8 zawodników (zawodnicy którzy mieli usunąć tasiemki i inne nie czarne elementy udali się do szatni, bo nawet nie wiedzieli że mecz już się zaczał:). Smieszne również było to, że zawodnicy Mszczonowianki ani myśleli grać fair play…………

Bramka w tych pierwszych minutach nie padła i BUKS w pierwszej połowie dzielnie walczył. Miał kilka szans , głównie gdyby sędzia widział lub wiedział, że łapanie bramkarza za nogi napasnika to z reguły jest faulem na karny, albo pchanie w plecy w celu odebrania piłki to też niedopuszczalna gra….

Z biegiem czasu, widać było , że Mszczonowianka jest zespołem posiadającym zawodników dobrych technicznych, potrafiących grać piłką, a co ważne kilku posiadających doświadczenie z treningów , meczów z pierwszego zespołu czyli czwartoligowego poziomu (bodajże 3 grało w IV lidze zaledwie 2 dni wcześniej).

Pod koniec pierwszej połowy, w 41 minucie gospodarze przeprowadzili bardzo składną akcje z podaniem prostopadłym, wycofaniem i strzeleniem w bramkę z kilku metrów . Nawet grający wyśmienicie w tym meczu nasz bramkarz Krzysztof nie miał szans. Do przerwy BUKS przegrywał jedną bramką.

W przerwie zawodnicy BUKS mieli wypocząć i w drugiej połowie zmienić oblicza meczu. Niestety , faktycznie było inaczej, ale nie lepiej dla BUKS:). Chłopaki po dużym wysiłku w pierwszej połowie, bieganiu, przesuwaniu się za piłką (naprawdę dobrze to robili i nie było dużych dziur pomiedzy zawodnikami i formacjami), w drugiej nie wytrzymali fizycznie. Mszczonowianka długimi minutami spychała nasz zespół do popularnie zwanej obrony Częstochowy. Bramkarz Krzysztof wraz dwójką stoperów Łukaszem i Filipem walczyli i bronili jak „lwy”. Jednak gospodarze raz oddali fantastyczny strzał z dystansu na 2 do 0, na 3 do 0 zaskoczyli długą piłką wrzutką za plecy naszych stoperów do wbiegającego napastnika , który w pojedynku 1 na 1 z bramkarzem podwyższył na 3 do 0 (był c najmniej kilku metrowy spalony, ale sędzia nie widział:).

Wtedy BUKS obudził się i po wolnym wykonywanym przez dawno nie widzianego w kadrze zespołu z Pruszkowa Damiana, bramkarz gospodarzy wypluł piłkę pod nogi naszego wszędzie walczącego i nigdy nie odpuszczającego Filipa, który zdobył bramkę honorową dla BUKS.

Niestety sił brakowało chłopakom z BUKS i nie byli w stanie wykreować nic więcej pozytywnego z przodu. Za to podrażnieni chłopaki z Mszczonowianki zaskoczyli BUKS jeszcze raz i skończyło się 4 do 1 dla Mszczonowianki.

Podsumowując: pierwsza połowa w wykonaniu BUKS-iarzy niezła, druga do poprawy czyli nakaz treningu biegowego:). Odnośnie sędziego zawodów warto dodać kilka słów bo rzadko aż tak dał się we znaki: pan mocno starszy i już zmęczony życiem , powinien zastanowić się czy nie powinien już odpuścić , bo nie chodzi już o nierozumienie idei gry 11 na 11, ale również czy naprawdę wszystko widzi i jest sprawiedliwy , czy może widzi to, co chce widzieć….

Pomimo przegranej zespół juniorów BUKS nie poddał się i wracając BUS-em do domu potrafił śmiać się i integrować co można zobaczyć na poniższym zdjęciu

top feature image

BUKS tłęm dla UKS Borzęcin

29 sierpnia 2020 r. w Borzęcinie BUKS zmierzył się z tamtejszym UKS. BUKS nie był w tym meczu faworytem, aczkolwiek na początku meczu zespół nasz całkiem efektywnie się bronił. Worek z bramkami dla gospodarzy rozpruł się po nieszczęśliwym zagraniu ręką we własnym polu karnym przez jednego z naszego graczy. W efekcie karny, strata bramki i kolejne problemy….Tak, chwilę później kontuzja ręki naszego bramkarza Tomka i dalej to już było tylko gorzej dla BUKS…Warto zwrócić uwagę, że kiedy Tomek schodził było 1 do 0 dla gospodarzy. Zaś z końcowym gwizdkiem 11 do 0 . Na taki wynik z pewnością nie wpłynęła jedynie zmiana bramkarza, a w dużej mierze psychika, poddanie się.

W tym momencie BUKS jest w dołku, ale jako to mówią skoro jest źle , może być tylko lepiej- może to brutalne, ale w sumie optymistyczne.

Następny mecz BUKS gra w sobotę o godz 11 z Relaxem Radziwiłłów. Zapraszamy kibiców z Pruszkowa do wsparcia zespołu i przełamania złej passy.

top feature image

Pechowa porażka z GKS Pogoń Grodzisk Maz.

Pomimo, że od 4 minuty BUKS przegrywał po braku koncentracji i ewidętnie błędzie indywidualnym, nie poddał się i grał bęz leku dalej. Cała pierwsza połowa to była wyrównana gra obu zespołów. Były sytuacje bramkowe pod obiema bramkami. Jednak żaden zespół nie strzelił kolejnej bramki.

W drugiej połowie w wyśmienitej sytuacji oko w oko z bramkarzem stanął nasz kapitan Pitbull, ale bramkarz rywali szczęśliwie obronił strzał z kilku metrów.

Waleczność BUKS nagrodzona została bramką Dawida Grochalskiego, który po strzale z dystansu i lekkim rykoszecie mógł cieszyć się z pierwszego gola w barwach BUKS.

Niestety przy wyniku 1-1 nie popisał się sędzia spotkania, który puścił grę przy ewidentnym spalonym i Pogoń pod koniec meczu zdobyła drugą bramkę. Szkoda, tym bardziej ze po meczu sędzia już nie był pewien swojej decyzji i sam mówił, że nie widział. Kibice widzieli zawodnika gości na 2-3 metrowym spalonym i sędzia powinien gwizdnąć przerywając akcje. Niestety dla BUKS bład sędziego zadecydował o wyniku meczu.

Najważniejsze jednak, że młodzi BUKS-iarze pokazali się z dobrej strony, walecznie, nie pękli przegrywając od początku meczu. Dzielnie, ambitnie grali, nadrabiając wszystkie braki swoja pracą na boisku. Pokazali, że można, że da się tworzyć, kreować sytuacje i w miarę efektywnie grać w defensywie jako zespół. Jeśli w kolejnych meczach BUKS będzie grał w podobny sposób, zawodnicy będą realizować swoje zadania, grać kompatkowo w grze bez piłki, a przy tym zmniejszy się ilość prostych błędów indywidualnych szczególnie w newrażliwych sytuacjach , można mieć nadzieję na korzystne wyniki.

W meczu debiutował kolejny junior z rocznika 2003, Konstantyn Wenek. Witamy i życzymy wielkiej gry w BUKS.

Pomimo przegranej za grę , za widowisko należą się brawa dla młodych zawodników BUKS!

vs

top feature image

Porażka z Guzovią Guzów

Po pierwszej połowie można było mieć nadzieję. Było 0 do 0, aczkolwiek błędy typowe dla B klasy popełniały oba zespoły. Niestety w 2 połowie BUKS zwyczajnie nie wszedł odpowiednio skoncentrowany i po własnych błędach indywidualnych dostał 5 bramek.

Debiut w seniorskiej piłce zaliczył junior z rocznika 2003 Dawid Grochalski.

vs