top feature image

Przerwany sparing rocznika 2002; fatalna kontuzja zawodnika z Lesznowoli

W niedzielę 4.02.2018 r do Pruszkowa na sparing z młodzieżą BUKS-u rocznika 2002 przyjechał zespół FC Lesznowola. Rywale to przemianowany zespół UKS Iwiczna posiadający kadrę już całkiem ogranych ligowców. FC Lesznowola w rundzie jesiennej wygrała swoją ligę –  będąc wyżej w tabeli niż goszczący 2 tygodnie temu na sparingu z BUKS-em zespół rezerw Kosy. Można zatem powiedzieć, że z tak mocnym zespołem BUKS jeszcze nie grał.

Zapowiadało się na bardzo trudne dla BUKS-u spotkanie, aczkolwiek z możliwością zdobycia dużego doświadczenia. Okazało się niestety, że tym razem to młodzi zawodnicy z Budowlanki mogli naocznie zdobyć inną wiedzę, przekonać się, że sport jakim jest piłka nożna to nie tylko przyjemność, ale również ryzyko może rzadkiej, ale jednak wkalkulowanej kontuzji.

Boiskowe wydarzenia jeszcze w pierwszej połowie, w 41 minucie przesłoniła koszmarna kontuzja napastnika gości Mikołaja. Przy szybkim biegu, próbując strzelić na naszą bramkę podwinęła mu się noga , kolano przybrało nienaturalny kształt i zawodnik padł na murawę krzycząc z bólu, chowając twarz w dłoniach. Rywale domagali się faulu, ale –  do czego sam się przyznał zawodnik gości – nie było kontaktu z przeciwnikiem. Niestety brak faulu dla gości nie był tak dramatyczny, jak stan kontuzjowanego kolana ich zawodnika. Sytuacja była od początku jasna, w kolanie Mikołaja doszło do przemieszczenia rzepki. Znalazła się ona w momencie wybicia piłki w zupełnie innymi miejscu, niż być powinna i już tam pozostała.

Mecz został przerwany, a następnie zakończony, zaś Mikołaj przewieziony został karetką do szpitala . Dokładne informacje o jego kontuzji nie są teraz znane, jednak my jako zespół BUKS-u szczerze mu współczujemy i życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia i na boiska. Trzymaj się Mikołaj !!!!

Gra i wynik sportowy stał się w tych okolicznościach mało istotny. Najważniejsze by jak najszybciej i najlepiej pomóc rywalowi z boiska Mikołajowi. Wierzymy że szybko się wykurujesz i będziesz jeszcze silniejszy. Do zobaczenia na boisku.

Zespół BUKS-u: Krzysiek Zalewski, Filip Nuszkiewicz, Karol Frej, Mikołaj Dynerowicz, Jakub Konopka, Franciszek Tatar, Dominik Andrzejak, Remek Polak, Grzegorz Ostrowski, Adrian Ostrowski, Max Koc, Michał Łukasik, Piotrek Borkowski, Kacper Marciniak.

top feature image

Pierwszy sparing seniorów BUKS pozytywnym prognostykiem na przyszłość!

W pierwszym meczu w okresie przygotowawczym do rundy wiosennej zespół BUKS-u Pruszków zmierzył się na wyjeździe z Jednością Warszawa.  Gra sparingowa odbyła się na boisku Drukarza przy sztucznym oświetleniu.

Jako, że było to pierwsze wyjście na boisko od końca rundy jesiennej, nie było wielkich oczekiwań co do formy zespołu. Jednak jak to zwykle bywa kiedy się czegoś nie spodziewa, może się zdarzyć wiele pozytywnego. I tak też było i tym razem. Postawa zespołu, poziom gry, zaangażowanie było więcej niż zadowalające. Aż chciało się oglądać i bić brawa!!! Fantastyczny powrót do zespołu po zimowym letargu zaliczył kapitan zespołu Ladzia. Jego klasyczny hattrick w jednej połowie pokazał olbrzymie możliwości, można by się nawet zastanowić gdzie by był…… gdyby trenował.

Z punktu widzenia trenera, bohaterem spotkania był kto inny….

W meczu debiutowało dwóch testowanych zawodników Daniel i Sebastian. W szczególności Daniel pokazał grę, która przypadła do gustu wszystkim obserwującym jak również chłopakom z boiska. Sposób w jaki Daniel sterował zespołem od tyłu, czytał grę, był tam gdzie trzeba było asekurować kolegę, wybić piłkę słabszą nogą z powietrza, walczyć w powietrzu głową, barkiem, a nawet położyć się na tyłku przed strzelcem kiedy ten prawie cieszył się już z bramki, była wybitna. I jak tu mówić, że piłka nożna jest dla młodych, skoro pesel Daniela ma swoją wagę??? Nie ma co się zastanawiać, graj Daniel i pokazuj młodym jak to robić.

Drugim nowym w BUKS-ie zawodnikiem , który zagrał był Sebastian. Był to może krótki, ale pozytywny początek powrotu Sebastiana do przyjemności gry w piłkę. Tak, po grze Sebastiana widać było przerwę i ….. łatwość i radość z operowania piłką. Można powiedzieć jest potencjał, a czy będzie więcej…zależy od formy fizycznej. W każdym bądź razie dziś prostopadła piłka jaką zagrał do Czapli, który uderzył na bramkę była majstersztykiem!!! Z akcji tej padł gol, choć to nie Czapla zaskoczył wszystkich zdobywając bramkę , a niezawodny i świetnie grający na nowej pozycji nasz napastnik Damian . Zmierzającą w kierunku bramki gospodarzy piłkę, Damian dla pewności wpakował na wślizgu do pustaka. Ten gol zdobyty w drugiej połowie przy stanie 3 do 2 dla BUKS-u podciął skrzydła Jedności, która przez dwa indywidualne błędy obrońców BUKS-u marzyła o odwróceniu losów spotkania. Wynik 4  do 2 do końca nie uległ zmianie.

Podsumowując wreszcie BUKS stanowił kolektyw i obserwując grę zza linii bocznej wyglądało to bardzo przyzwoicie. Cała drużyna super dziś zagrała, w końcu była gra piłką , walka w środku boiska, gra skrzydłami  i świetna defensywa z grającym bardzo pewnie w bramce Emilem. Może to będzie baza dalszej dobry gry? Oby tak dalej!!!!

Jedność Warszawa – BUKS Pruszków  2 – 4

Zagrali: Emil, Paweł (Daniel), Michał (Adam), Marcin, Krzysiek, Kuba (Sebastian), Lada (3 bramki), Mateusz (Damian), Baran, Kamil (Wojtek), Damian.

top feature image

Pierwsze bramki i pierwsza wygrana BUKS-u rocznika 2002

W ostatni dzień ferii zimowych , w niedziele 28.01.2018 r. młodzież BUKS-u z rocznika 2002 zagrała towarzysko z FDA Wieliszew. Mecz do końca nie był pewny, jako że jeszcze w sobotę pamiątką po zimowej aurze było mocno ośnieżone i zlodowacone boisko. Jednak kto nie ryzykuje , nic nie zyskuje:).  Nocny deszcz oraz tuż przed meczem kilka machnięć łopatą w celu pozbycia się resztek zlodowaciałego śniegu pozwoliła na grę.

Był to dopiero drugi mecz sparingowy zespołu (choć biorąc pod uwagę zimę nie jest to wcale taki zły wynik:) i znów wiele niewiadomych ze względu na konieczność eksperymentowania ze składem i złożenia wszystkiego w całość. Na szczęście poprzedni sparing pomimo że przegrany dał informacje, które pozwoliły na w miarę przyzwoite zestawienie obrony , w której rolę pierwszoplanową pełnił kapitan drużyny Franek. Uzupełniał go nowy bardzo uniwersalny i elastyczny zawodnik Piotr Stobiecki. To właśnie Piotr w drugiej połowie po zmianach w ustawieniach odwrócił losy spotkania i strzelił pierwsze – historyczne dwie bramki dla BUKS-u rocznika 2002. Można nawet powiedzieć, że ustrzelił hattricka z tym, że trzecia bramka była …do własnej bramki:). Ale nie było to zbytnio istotne jako , że koledzy z BUKS-u uratowali mu tyłek i ustrzelili jeszcze dwie bramki – Michał , Filip. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 4 do 3 dla BUKS-u.

To było bardzo miłe i przyjemne oglądać młody zespół BUKS-u strzelający bramki i wygrywający mecz. Zasłużyliście by Wam młodzi piłkarze z BUKS-u kibicować.

A tak z punktu widzenia trenera widać było drobne postępy zespołu , choć w dalszym ciągu jest mnóstwo niedociągnięć i błędów, zarówno indywidualnych – te najtrudniej zlikwidować bo wiążą się  z nieodpowiednimi nawykami ruchowymi i w dużej mierze przygotowaniem fizycznym, jak i błędy taktyczne – te można zespołowo albo grupowo poprawić jeśli tylko będziemy uczyć się na błędach:). Najważniejsze by dalej były chęci i kontynuacja wysiłku i prób.

Na dziś wielkie gratulacje i czekamy na więcej!!! A może by tak na zero z tyłu????

 

Zagrali w drugim sparingu BUKS-u rocznika 2002 : Krzysztof Zalewski, Filip Nuszkiewicz, Karol Frej, Mikołaj Dynerowicz, Jakub Konopka, Franciszek Tatar, Dominik Andrzejak, Remek Polak, Grzegorz Ostrowski, Igor Siedlecki, Max Koc, Michał Łukasik, Piotr Stobiecki.

A teraz zapraszam na skrót meczu BUKS – FDA (nasze bramki)

top feature image

Pierwsze wyzwanie rocznika 2002

W niedzielne południe 7.01.2018 r. nowo powstała drużyna BUKS-u Pruszków rocznik 2002 rozegrała pierwszy swój sparing w historii. Był to jednocześnie debiut drużyny na pełnowymiarowym boisku.

BUKS zmierzył się na boisku MOS Pruszków z doświadczonym i renomowanym zespołem rezerw Kosy Konstancin. Goście swoim ograniem, umiejętnościami piłkarskimi, a przede wszystkim przygotowaniem szybkościowym pokazali , że drużynę BUKS-u czeka duża praca w przyszłości, aby grać w piłkę na odpowiednim poziomie i nie wystarczą przy tym same chęci . Jednak biorąc pod uwagę, że dla wielu chłopaków grających dla BUKS-u były to pierwsze dotknięcia piłki na dworze , na boisku od kilku miesięcy , dla innych zaś była to próba powrotu do piłki po dłuższej przerwie , nie ma co się dziwić , że wyzwaniem było już podjęcie rywalizacji i stawienie się na boisku. Trzeba było pokonać wiele barier psychicznych i oporów typu „a co inni powiedzą, czy nie wyśmieją”. Za to wielkie brawa , dla wszystkich odważnych.
Oczywiście były błędy, chwilami chaos w szczególności w defensywie , trochę niedokładności i brak precyzji przy finalizacji akcji, jednak istotniejsze , że graliście i tworzyliście zespół.
Kosa wygrała 5 do 0, jednak BUKS pokazał w kilku akcjach , że jest potencjał i może być z tego fajnie grający zespół. Może ostateczny wynik tego nie pokazuje, ale jak na pierwszą grę kontrolną BUKS nie zaprezentował się źle.
BUKS strzelił nawet bramkę, ale sędzia-trener dopatrzył się wątpliwego spalonego. Można samemu ocenić na filmie.

Trzeba jednak być obiektywny i docenić klasę rywala oraz fakt, że początki z reguły są trudne, jednak właśnie dlatego późniejsze stworzenie, zbudowanie czegoś daje satysfakcje i radość. Zwycięstwo bez smaku porażki nie smakuje tak dobrze. Dlatego też z tą nadzieją podejdźmy do kolejnych treningów i sparingów.
Zagrali w pierwszym sparingu BUKS-u rocznika 2002 : Krzysztof Zalewski, Filip Nuszkiewicz, Karol Frej, Piotrek Maja, Jakub Konopka, Franciszek Tatar, Dominik Andrzejak, Mateusz Miszkurka, Grzegorz Ostrowski, Hubert Dąbrowski, Igor Siedlecki, Max Koc, Michał Łukasik, Dominik Kurpiewski, Damian Skłodowski, Kryspin Sobczyk.
top feature image

Jakoś nie mamy szczęścia do …bramkarza

W niedzielę 12 listopada 2017r w ostatnim meczu rundy jesiennej B klasy grupy IV BUKS Pruszków przegrał 2 do 4 z Tajfunem Brochów. Mecz odbył się na boisku MOS Pruszków przy sztucznym oświetleniu. Co już samo przez się było wydarzeniem!

Licznie zgromadzona publika – około 50 osób – zobaczyła jak radzi sobie nowy zespół pruszkowski w lidze seniorów na tle doświadczonego zespołu, jednego z faworytów do awansu, wicelidera ligi , zespołu z Brochowa.

Do spotkania zespół BUKS-u podszedł z wiarą we własne umiejętności, w pełni skoncentrowani i z szacunkiem dla przeciwnika. Wiedzieliśmy że rywal chciał bardzo wygrać i potrzebował nie tracić kontaktu do pierwszego zespołu w lidze. Dlatego też od pierwszego gwizdka sędziego to goście narzucili swój styl gry i mocno naciskali już na połowie BUKS-u. Pomimo pewnych trudności zespół z Pruszkowa radził sobie nieźle w defensywie , a dzięki jednej z kontr w świetnej, wręcz 100% sytuacji znalazł się Sebastian, jednak jego strzał z woleja obronił dobrze dysponowany bramkarz rywali. Niestety nie wykorzystane sytuacje się mszczą – tak głosi piłkarskie powiedzenie, tym bardziej jeśli nasz bramkarz Emil nie był w najlepszej formie tego dnia. Puścił gola po strzale z wolnego z prawie 40 metrów i nie był to strzał życia rywala, a raczej strzał celny czyli w światło bramki. Szkoda, zdarza się, ale niestety nie było to wszystko.

Na 2 do 0 goście podwyższyli jeszcze w pierwszej połowie po solowej akcji skrzydłowego gości i braku zdecydowania obrońców BUKS-u. W tej sytuacji zabrakło doświadczenia chłopakom z Pruszkowa, którzy nie przerwali akcji kiedy jeszcze była na to możliwość.

Jeszcze w pierwszej połowie zespół BUKS złapał kontakt z rywalem po fantastycznie wykonanym wolnym przez Sebastiana. Na przerwę BUKS schodził przy stanie 1 do 2 dla Tajfuna.

Po przerwie mecz zaczął się tak jakby od początku. Goście atakowali, a BUKS kontratakował. Gdy wydawało się , że zespół z Pruszkowa już opanował nerwy i doświadczenie gości nie będzie decydujące, bramkarz BUKS-u znów dał prezent rywalom. W niegroźnej sytuacji puścił piłkę pod brzuchem. Jeszcze jedna bramka dla gości na 4 do 1 padła dość szybko i też w dużej mierze nasz bramkarz mógł się lepiej zachować przy strzale z wolnego gości. Na małe wytłumaczenie można powiedzieć, że pomimo sztucznego światła było dosyć ciemno na boisku i pewnie reakcja na wydarzenia była opóźniona, co dla bramkarza miało znaczenie.

Ogólnie jednak, pozycja golkipera w BUKS-ie nie była w tym meczu najmocniejszą stroną zespołu.

Oczywiście tak drobne problemy jak gra jak to mówią trenerzy bez bramkarza nie mogła dobić chłopaków z BUKS-u i dalej walczyli o lepszy wynik. Pod koniec meczu to BUKS miał przewagę na boisku i tworzył zagrożenia pod bramką gości. Jedną z wrzutek pruszkowskiego zespołu zakończył Paweł wciśnięciem piłki do bramki gości. Niestety nie udało się strzelić kolejnych bramek chłopakom z BUKS-u i ostatni mecz rundy jesiennej BUKS przegrał, choć po walce i z honorem.

Podsumowując pierwszą historyczną rundę zespołu BUKS Pruszków : 10 punktów w 11 meczach co daje 10 miejsce na 12 zespołów w lidze. Nie ma co narzekać choć mogło być lepiej. Trzeba jednak pamiętać, że jako beniaminek dużo prorokowało znacznie gorsze rezultaty. Są pewne zalążki dobrej gry i podstawy do lepszego jutra choćby to, że najlepsi strzelcy zespołu Sebastian i Ladzia to najmłodsi gracze, a już liderzy zespołu. Wydaje się możliwe, że jeśli trochę popracujemy w zimę nad formą sportową przy jednoczesnej jeszcze większej wspólnej menadżerskiej robocie, to dołączymy do zespołu chłopaków (są przecież w licznych zespołach szóstkowych czy z playareny z Pruszkowa), którzy mogliby istotnie wzmocnić zespół BUKS-u, a wtedy wiosna będzie nasza!!!!

I jeszcze kilka słów o przyszłości. Chcemy się rozwijać i dalej mieć przyjemność z gry w piłkę w Pruszkowie. Będziemy trenować do połowy grudnia i grać sparingi w weekendy. Zapraszamy zespoły do gry z nami!!! Możemy grać u nas , jak i na wyjeździe. Od stycznia planujemy halę i treningi z piłką halową. Nic tylko dalej dobrze się bawić i grać w BUKS-ie. ZAPRASZAMY!!!

Zagrali: Emil Błaszczyk, Mateusz Call, Damian Fabisiak (Paweł Rzosiński), Krzysztof Protasiuk, Kuba Jankiewicz (Mateusz Wojciók), Kamil Besiński, Mateusz Lada, Sebastian Chodycz (Dominik Ślusarczarczyk), Kamil Biliński (Wojtek Czaplarski), Miłosz Nosal (Kamil Piotrkowski).

top feature image

Zwycięstwo na wyjeździe

W dwunastej kolejce B klasy grupy IV BUKS wygrał pierwszy raz na wyjeździe 3:5 z zespołem z Żyrardowa. Bramki dla naszego zespołu zdobyli Damian Fabisiak, Kuba Jankiewiecz, Sebastian Chodycz oraz dwie Kuba Barański.

To był mecz z bardzo dużą przewagą zespołu z Pruszkowa w pierwszej połowie oraz brzydszą i mało efektywną grą obronną BUKS-u w drugiej połowie. W pierwszej połowie świetnie się odnalazł nowy napastnik zespołu BUKS Damian Fabisiak, który od razu z początkiem meczu wykorzystał swoje doświadczenie i otworzył wynik dla BUKS-u. Dalej nasz nowy napastnik grał niezłe zawody, zastawiał się, dobrze zgrywał piłki do kolegów, a już klasę pokazał przy piątej bramce dla BUKS-u, gdzie powalczył fizycznie z wyższymi i cięższymi stoperami rywali zabierając im piłkę po czym asystowałSebastianowi.

Trzeba podkreślić ogromną wolę walki i skuteczną grę do przodu w pierwszej połowie chłopaków z BUKS-u. Dzięki temu mogliśmy cieszyć się ze zwycięstwa, pomimo nawet dekoncentracji w drugiej połowie i straty 3 goli.

BUKS w tym meczu w pełni zasłużenie dopisał do swojego dorobku kolejne 3 punkty. Można i trzeba jednak pomyśleć , że w piłkę grać trzeba w pierwszej i drugiej połowie. W szczególności kiedy rywal leży na łopatkach, konieczne jest by nie lekceważyć gry i dawać z siebie maxa. Szkoda by tracić przez głupotę np. faule, kartki lub brak skupienia w grze defensywnej całego zespołu ciężko wypracowanej przewagi. Lepiej po prostu strzelać dalsze bramki. Istotne jest również, że zawodnicy wchodzący czyli zmiennicy powinni dawać zespołowi realne wzmocnienie, a nie jedynie chcieć pograć sobie.

Kolejny mecz już ostatni w rundzie jesiennej zespół BUKS Pruszków rozegra z Tajfunem Brochów u siebie na MOSie w niedzielę 12 listopada o godz 16. Zapraszamy do pokibicowania.

Zagrali: Emil Błaszczyk, Mateusz Call, Michał Stan (Damian Budzaj), Sławomir Kuropatwa, Krzysztof Protasiuk (Marcin Kozaczuk), Damian Fabisiak (Dominik Ślusarczyk), Damian Jałowiecki, Kuba Barański (Kamil Piotrowski), Sebastian Chodycz (Wojtek Czaplarski), Kuba Jankiewicz, Mateusz Lada (Adam Sarnacki).

top feature image

Gratulacje dla zawodników pomimo porażki

W 11 kolejce jesiennej zespół BUKS-u zmierzył się na wyjeździe z Orionem Cegłów.

Rywal to doświadczony zespół tej klasy rozgrywek, słynący z ……bardzo ostrej gry fizycznej, w szczególności na własnym boisku. Z racji tej „sławy” młody zespół z Pruszkowa miał pewne obawy, co przełożyło się na uszczuploną kadrę zespołu na mecz, jednakże nie było to decydujące na wynik meczu. Orion wygrał z BUKS-em 5 do 2 przy czym do przerwy prowadził 5 do 0. Jednak to nie wynik był przytłaczający, a błędy indywidualne jakie przytrafiły się naszemu bramkarzowi Adrianowi. Ciężko to pisać, ale na 5 bramek 4 były prezentami dla gospodarzy. W tym temacie najlepiej powiedzieć błąd pierwszy spowodował ciśnienie i kolejne błędy. Na szczęście po przerwie wrócił stary ale jary bramkarz Adrian i pokonał własne słabości. W drugiej połowie nie puścił żadnej bramki.

Jeśli chodzi o grę zawodników BUKS-u z pola, to zacząć trzeba , że dość mocno przemeblowany zespół opierający się o zawodników dotychczas mniej grających pokazał ambicję, determinację i długimi fragmentami gry całkiem niezłą grą. To nie był jednostronny mecz, wręcz przeciwnie drugą połowę meczu zespół BUKS-u całkiem zasłużenie wygrał 2 do 0 – obydwie bramki zdobył kapitan Ladzia – i miał jeszcze kilka świetnych sytuacji pod bramką Orionu. Widać było, że pomimo przegrywania zespół grał co raz lepiej i tworzył się team spirit na boisku. Każdy biegał, walczył na prawie każdym metrze boiska i aż miło było patrzeć jak chłopaki z BUKS-u pokazują charakter angażując się w grę. Brak tzw. zera z tyłu nie pozwoliło zespołowi z Pruszkowa wywieźć jakichkolwiek punktów z Cegłowa, ale dzięki lepszej niż w poprzednim meczu grze w ofensywie było zadowolenie i satysfakcja. O to właśnie chodzi, aby dawało to radość i nawet gorycz porażki łatwiej jest przełknąć.

Potrzeba czasu by zbilansować zespół i skomponować kadrę chcącą się zmęczyć i walczącą o wyższe cele. Ważne jednak, że są symptomy, iż jakość zespołu BUKS-u się poprawia.

Gratulację za postawę !!! Głowy do góry, dziś pokazaliście że może być lepiej.

Zagrali: A. Jakubowski, M. Stan. A. Sarnacki, S. Kuropatwa, K. Protasiuk, K. Jankiewicz, M. Lada, K. Besiński, S. Chodycz, K. Piotrkowski (D. Ślusarczyk), K. Barański.

Szczegóły

DataCzasPełny czas bez dogrywki
Grudzień 20, 20171:06 pm90'
top feature image

Być nie znaczy zagrać mecz

Powiedzmy sobie szczerze, przykry to był widok i obraz BUKS-owej niemocy.

Przegraliśmy z Relexem Radziwiłów 0:3 bez stworzenia groźnej sytuacji podbramkowej. To był najsłabszy mecz zespołu BUKS od początku gry w B klasie.

Biorąc pod uwagę prezentowany poziom sportowy i formę meczową poszczególnych zawodników BUKS-u, trzeba się zastanowić nad określeniem wspólnego celu gry . Przecież nie chodzi o to by zagrać na dużym boisku, ale o satysfakcje z tego co się grało i ile dało się z siebie. Wynik meczu jest tego efektem .

Zagrali: A. Jakubowski, M. Call, D. Budzaj, S. Kuropatwa, D. Fabisiak (K. Protasik), K. Besiński (D. Jałowiecki), K. Jankiewicz (K. Barański), S. Chodycz, M. Nosal, M. Lada.