top feature image

Juniorzy BUKS minimalnie przegrali z Promykiem

Po niezwykle emocjonującym spotkaniu, po zaciętej rywalizacji, Promyk Nowa Sucha pokonał naszą BUKS-ową młodzież 1 do 0!

Poza pierwszymi 4 minutami, kiedy to defensywa BUKS psychicznie nie wyszła na mecz i popełniła 2 błędy , a właściwie „wielbłądy” zakończone dwiema 100% sytuacjami dla Promyka i niestety stratą jednej bramki, to ….był całkiem dobry mecz w wykonaniu zespołu z Pruszkowa. Można powiedzieć, że funkcjonowała drużyna, zorganizowana i ułożona. Zaś początek meczu można tłumaczyć brakiem należytej koncentracji, jak to u juniorów bywa:). Patrząc jednak na całokształt , do końca meczu, drużyna BUKS pokazała w rewanżowym meczu z Promykiem, że szybko robi postępy i po klęsce w pierwszym meczu z Promykiem 8:0 , dziś to był inny, lepszy futbol w wykonaniu naszego zespołu.

W szczególności w pierwszej połowie BUKS grał kreatywnie w ofensywie, z dużą ruchliwością pomocników, z akcjami wielopodaniowymi na jeden, dwa kontakty. Dodatkowo skrzydłowi BUKS-u napędzali akcje, byli w stanie wygrywać pojedynki jeden na jeden. To wszystko pozwalało tworzyć zagrożenie pod bramką rywali. Jednocześnie defensywa Pruszkowiaków, nie dała się już zaskoczyć i zagrała bez kolejnych błędów.

Bramki wyrównującej BUKS jednak nie strzelił , a w drugiej połowie BUKS-iarzom trochę zabrakło sił i pomysłu jak dobrać się do Promyka. Widać było, że chcą, starają się, ale przy zmęczeniu fizycznym zbyt duża ilość prostych błędów indywidualnych mocno utrudniała sprawę. Po przerwie po raz kolejny juniorzy BUKS przekonali się, że w piłkę nie gra się na pozycjach tylko na boisku:). Trzeba wychodzić na wolne pole, szukać wolnych przestrzeni , zmieniać pozycje, grać bez piłki poprzez bieganie….na to jednak potrzebne są siły i wysoka wytrzymałość motoryczna….. Szczerze trzeba powiedzieć, że rywal pod tym względem lepiej wyglądał i pokazał , że jeszcze jest o ta jedną bramkę lepszy…..

Warto jednak docenić progres jaki zrobili młodzi BUKS-iarze. Zrozumienie gry, wymagań co się robi i gdzie, to olbrzymi krok do przodu. Dalsza praca nad motoryką w połączeniu z wyrównaniem braków technicznych przyjdzie z czasem, może już częściowo w okresie przygotowawczym. Nie ma co załamywać rąk i przyjmować za pewnik, że się nie da poprawić. Da się wiele, jak się chce coś osiągnąć i nauczyć. Wy sami młodzi BUKS-iarze jesteście tego przykładem jako drużyna!!!

Zagrali i pokazali charakter:

Krzysztof Zalewski, Mateusz Pietrsiak, Krzysztof Tokarski, Roman Baleja, Kuba Flis, Filip Nuszkiewicz, Franek Tatar, Dominik Jakubik (Kacper Ludwisiak), Adrian Polkowski, Michał Łukasiak (Szymon Cegliński), Dominik Andrzejak (Max Koc).

top feature image

BUKS rocznik 2011 musiał uznać wyższość lidera PUKS Ochota

W VI kolejce ligi Żaki BUKS-u zmierzyły się z liderem grupy, niezwyciężonym PUKS Ochota

Goście przyjechali po punkty i od początku walczyli o nie bardzo zaciekle. Nasz opór był zdecydowany i całkiem skuteczny, a że najlepszą obroną jest atak, postanowiliśmy wyjść „wysoko”. Niestety chęć posiadania piłki jest silniejsza od założeń taktycznych trenera i gry zespołowej która może owocować skutecznymi akcjami. Cóż taki już jest ten okres egocentryzmu. Nasi zawodnicy wyprowadzali dobrze zapowiadające się akcje ale brakowało decydującego podania. Natomiast akcje indywidualne kończyły się na super dysponowanych obrońcach, bądź na interwencjach bramkarza, przed którym respekt powinni czuć nawet starsi zawodnicy.

Podsumowując, dorosła gra PUKS-u dała wiele nauki dla BUKS-u.

Ostatecznie:
BUKS Pruszków – PUKS Ochota 3:12 (1:2,1:6,0:1,1:4)
Zagrali:
1. RAKOWSKI,
2. KLOCEK,
3. MICHAŁOWSKI,
4. KOWALIK,
5. NOWAK,
6. GAJEWSKI,
7. NYC
8. DZIDECZEK,
9. JANKOWSKI,
10. CHUCHLIŃSKI.

Za tydzień kolejny mecz, miejmy nadzieje ze nauka nie pójdzie w las.

top feature image

Młodzież BUKS-u uległa 1 do 2 Perle Złotokłos

Wtorek po południu nie jest zwyczajowym terminem rozgrywania meczy ligowych. A jednak tak wyszło z przyczyn niezależnych od klubu i juniorzy BUKS zmierzyli się z Perłą Złotokłos. Rywal to lider I ligi okręgowej, a jednak w Pruszkowie nie miał łatwo.

Od początku meczu do samego końca celem gry BUKS było nie odpuszczenie gościom choćby kawałka placu i podjęcie walki fizycznej. Tam gdzie jest bitwa są i polegli:). Już na początku meczu w efekcie walki fizycznej głowami:), straciliśmy naszego nominalnego napastnika. Wpuszczony na boisko zmiennik dość szybko zameldował się wrzutką po wolnym i asystą do naszego super snajpera Adriana i …..całkiem zaskoczyliśmy faworyzowany zespół ze Złotokłosów strzelając bramkę.

Goście jeszcze przed przerwą odpowiedzieli strzałem życia z dystansu, z lekką pomocą wiatru piłka przelobowała naszego bramkarza.

Przez całą pierwsza połowę graliśmy całkiem dobrze próbując grać daleko od własnej bramki i stwarzaliśmy sytuację pod bramką gości.

 

Na przerwę zeszliśmy przy stanie 1 do 1. Wydawało się że w drugiej połowie z wiatrem, pójdziemy jak po swoje i jeszcze bardziej przejmiemy inicjatywę. Niestety w tej części plany i założenia całkiem BUKS-owi nie wyszły.

To rywal grał co raz bardziej odważnie, a my chaotycznie i bez pomysłu w ofensywie. Do tego z każdą upływającą minutą popełnialiśmy błędy indywidualne w defensywie, które musieliśmy naprawiać faulami. W efekcie w 90 minucie straciliśmy zawodnika , a do tego po faulu z tej samej akcji, Perła strzeliła nam bramkę na 2 do 1. Nie był to jednak wolny i super strzał , a dalekie wbicie piłki w pole karne i prawdopodobny błąd naszej defensywy, która się nie cofała z zawodnikami atakującymi nasza bramkę lub ….błąd sędziego, który nie dostrzegł spalonego. Głosy są podzielone. Sędzia uznał bramkę i szkoda dla nas , bo całkiem sprawiedliwym wynikiem powinno być 1 do 1.

Po raz kolejny rywal z nami wykazał większą determinację, potrafił narzucić swój  styl gry w końcówce, i przegraliśmy 1 do 2. Brakuje nam wytrzymałości fizycznej i psychicznej. I jedno i drugie można poprawić , ale wymaga czasu…. Miejmy nadzieję, że takowy będzie w okresie przygotowawczym…..

Na szczęście z punktu widzenia czysto piłkarskiego nie było żadnego żenującego widowiska, po którym BUKS-iarze musieliby schodzić z boiska z poczuciem wstydu.

W najbliższą sobotę o 14:15 kolejny mecz i znów u nas na MOS-ie. Gościmy „koszykarski” zespół z Nowej Suchej (kto widział juniorów Promyka ten wie o czym mowa, a kto nie …tego zapraszamy na trybuny).

Zapraszamy kibiców do wsparcia znajomych.

 

Zagrali: Krzysiek Zalewski, Krzysiek Tokarski (Max Koc), Mateusz Pietrusiak, Filip Figurski, Kuba Flis, Filip Nuszkiewicz, Dominik Jakubik (Szymon Cegliński), Adrian Polkowski, Kacper Kawałko, Michał Łukasik (Dominik Andrzejak, Kacper Ludwisiak).

top feature image

Lanie BUKS Pruszków od Relaxu Radziwiłłów

W ostatnim meczu sezonu u siebie  Pruszkowiacy w fatalnym stylu przegrali 0:5. Tylko w pierwszej połowie goście strzelili 3 bramki, a końcowy wynik to i tak nic, jeśli by się policzyło liczbę celnych strzałów obydwu drużyn. BUKS miał w tej statystyce liczbę zero po swojej stronie.

W każdej formacji BUKS zagrał poniżej krytyki, czego efektem jest wynik dzisiejszego spotkania. Dodatkowo nie podjęliśmy z rywalem walki. Pod względem piłkarskim zawodnicy BUKS wyglądali równie marnie, na dobrą sprawę nie stworzyliśmy żadnej klarownej sytuacji.

Na plus można zaliczyć jedynie kolejne debiuty juniorów BUKS w zespole seniorów. Zmierzyli się z piłka seniorską i przeżyli: Lisu, Krzysiek Z, Michał . Biorąc pod uwagę, że w czasie ich gry nie było gorzej dla BUKS, a chwilami można było nawet odnieść wrażenie , że byli tymi nielicznymi wśród gospodarzy którym się chciało mocniej zaangażować, biegać….. można uznać , że debiuty były poprawne.

 

Po takim meczu nie pozostaje nam nic innego jak skupić się na pracy oraz wyciągnąć wnioski, bo takie porażki niewątpliwie uczą ……

Zagrali: Zbyszek Rakowski (Krzysztof Zalewski), Rafał Zbiciak (Emil Błaszczyk), Mateusz Pietrusiak, Damian Fabisiak, Janek Jankowski (Michał Stan), Piotr Gudelski, Mateusz Wójciuk, Kamil Piotrowski (Kuba Flis), Kacper Kaszuba (Michał Stan), Mateusz Call.

top feature image

BUKS rocznik 2012 też gra i rozwija się

W ostatnim czasie najmłodsza grupa BUKS Pruszków rocznik 2012 uczestniczy w festynach piłkarskich. Wspólnie z zaproszonymi gośćmi uczymy się poprzez grę i zabawę piłki nożnej.

 

W kolejną sobotę 18 maja o godz. 17  rywalem małych BUKS-iarzy będą chłopcy z STF CHAMPION Warszawa. ZAPRASZAMY NOWYCH CHĘTNYCH! MOŻNA DO NAS DOŁĄCZYĆ!

FA Pruszków

KS URSYNÓW

KS MILAN MILANÓWEK

top feature image

Żaki BUKS-u prą do przodu!!!

W V kolejce IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GRUPA 5 (RW) nasi najmłodsi ligowi zawodnicy zmierzyli się z liczącym już prawie 100 lat Warszawskim ŚWIT-em. Jak na zawodników klubu z 96-letnią tradycją przystało chłopcy ze Świtu zaprezentowali się z bardzo dobrej strony.

Pomimo szybko objętego przez Nas prowadzenia, za sprawą nominalnego obrońcy Wiktora i równie szybkiego podwyższenia przez Patryka, zawodnicy z Warszawskich Jelonek, stwierdzili że punkty oddadzą, ale tylko po ciężkiej i zaciętej walce. Wynik  5 do 6 dla BUKS. Ostatnia bramka zdobyta przez BUKS 2 minuty przed końcem.

Ważne punkty zdobyte na ciężkim terenie, zabraliśmy do Pruszkowa.

Emocje ogromne, huśtawka nastrojów jak na rollercoasterze, najważniejsze, że z Happy Endem.

Zagrali: Rakowski, Klocek, Nowak, Gajewski, Kowalik, Rosiński, Jankowski, Mika Sz, Mika M, Wójcicki, Nyc.

Bramki dla BUKS zdobyli: Wiktor x 2, Patryk x 2 oraz Dominik x 2.

top feature image

Seniorzy na tarczy w meczu z KS BLIZNE

W niedzielne popołudnie zespół BUKS zmierzył się w Zielonkach z zespołem KS Blizne. Gospodarze to wicelider ligi czyli zespół z potencjalnym awansem do A klasy. Można było zatem założyć, że będzie to wymagający rywal, który będzie mocno walczył o zwycięstwo od początku meczu. Ciężko było jednak przewidywać, że już w 2 minucie będziemy przegrywać 1 do 0, a w 18 minucie 2 do 0. Przy obydwu bramkach dla gospodarzy więcej było naszych błędów w defensywie , niż jakości gry zawodników BLIZNE. Czego nie można było odmówić zespołowi gospodarzy to walki, ostrej fizycznej gry, która poprzez presję, grę na granicy faulu, zmuszała do błędów naszych zawodników.

 

Do przerwy BUKS mocno się nacierpiał i liczył straty. Już przy pierwszej naszej ofensywnej akcji, w 9 minucie, gospodarze skasowali do gry naszego juniora Dominika.

 

Na przerwę schodziliśmy mając stratę dwóch bramek i dużo złości by pokazać, że też możemy walczyć.

 

Niestety druga połowa nie zaczęła się dla nas dobrze. BLIZNE strzeliło trzecią bramkę. Z dystansu potężnie uderzył zawodnik gospodarzy, piłka odbiła się od poprzeczki, a dobił uderzenie kierując piłkę do pustej bramki inny zawodnik BLIZNE. Delikatnie powiedzieć zasnęliśmy w defensywie i zgubiliśmy krycie.

 

Kiedy wydawało się, że jest po meczu ……BUKS się obudził. Strzeliliśmy 2 bramki po dwóch stałych fragmentach gry. Najpierw z rogu zdobył gola Baton, a tzw. bramkę kontaktową strzelił z wolnego Wojtek. Było 3 do 2 dla BLIZNE i wydało się , że mamy gospodarzy na widelcu:).  Tym bardziej, że BLIZNE było w lekkim szoku i to my graliśmy w piłkę.

 

Niestety znów , jak w kilku poprzednich meczach, nie wytrzymaliśmy ciśnienia  i zamiast dogonić rywala strzelając trzecią bramkę…..pomogliśmy mu przy strzeleniu 4 bramki dla BLIZNE. W kilku słowach o strzelonej przez BLIZNE bramce, a lepiej by powiedzieć o straconej przez nas bramce : to były futbolowe jaja, pasujące na stronę kartofliska.pl. Aby nikogo nie urazić, najlepiej zacytować opis bramki ze strony ksblizne.com „……Michał Ignacak (zawodnik BLIZNE) zagrał kapitalną piłkę do wbiegającego w pole karne Tomka Kasprzaka (zawodnik BLIZNE). Ten uprzedził bramkarza i obrońcę (którzy następnie się zderzyli), dziubnął piłkę w stronę bramki, a tam już czychał Łukasz Wrona (zawodnik BLIZNE), który dla pewności dobił uderzenie Kasprzaka….”

 

W ostatniej akcji meczu po wolnym tracimy 5 bramkę.

 

Końcowy wynik 5 do 2 dla BLIZNE.

Za tydzień w niedzielę 19 maja gramy na własnym boisku o godzinie 11 z Relexem Radziwiłłów. Zapraszamy kibiców , by nas wsparli w walce o pierwsze zwycięstwo od …5 kolejek. Potrzebujemy 12 zawodnika , w 11 na 11 nie dajemy rady :).

 

Skład BUKS: Zbyszek Rakowski, Michał Stan, Mateusz Call, Rafał Zbiciak (Wojtek Szataniak – 1 bramka), Piotr Gudelski, Kamil Piotrowski (1 bramka), Dominik Andrzejak (Emil Błaszczyk), Kacper Kaszuba, Mateusz Wojciuk, Damian Fabisiak, Konrad Ziółkowski (Krzysztof Protasiuk).

top feature image

Blisko wygranej juniorów BUKS z KOSĄ , a jednak tylko remis 1 do 1

Dnia 11 maja na boisku MOS Pruszków młodzież BUKS Pruszków rocznik 2002 rozegrała rewanżowy mecz ligowy z KOSA Konstancin II.

W pierwszym meczu pomiędzy tymi drużynami w Konstancinie wynik był 1 do 1. Dzisiejszy mecz zapowiadał się całkiem inaczej z kilku powodów: po pierwsze nasze boisko jest całkiem inne niż KOSY czyli szersze i chyba równiejsze (choć biorąc pod uwagę stan boiska na MOS-ie można się zastanawiać czy nad piłką łatwiej panować na bardzo nierównej trawie czy twardym sztucznym podłożu) co może ułatwiać grę piłką, a z drugiej strony dzisiaj w składzie BUKS- u w porównaniu do poprzedniego meczu brakowało szybkiego skrzydłowego Adriana, silnego napastnika Pontona oraz szybkiego obrońcy Lisa. Oczywiście byli inni, którzy stanęli do boju i mogli grać. Istotne jednak jak ??? W szczególności jaką taktykę przyjąć przeciwko rywalowi, który z punktu widzenia doświadczenia , umiejętności był w stanie potencjalnie przejąć inicjatywę w meczu i mocno dać BUKS-owi się we znaki.

Dlatego zespół BUKS postawił sobie za cel ograniczyć poczynania KOSY już w momencie posiadania piłki …przez bramkarza gości. Tak, BUKS mimo osłabień kadrowych , wyszedł na mecz wysokim czy wręcz bardzo wysokim pressingiem. Goście nie mieli mieć czasu na wyjście z piłką od własnej bramki, na przeprowadzenie podaniami piłki pod naszą bramkę. Za to byliśmy otwarci i chętni na walkę w dawnym angielskim stylu:) czyli  grą długą piłką….

Teoria i wiedza to jedno, drugie to zmusić KOSĘ do takiej gry….

 

Od początku meczu BUKS zaskoczył KOSĘ grą wysokim pressingiem, a nie jak w poprzednim meczu obroną blisko własnej bramki. Dzięki temu zgodnie z planem goście nie podejmowali prób rozgrywania od tyłu, a grali długą piłkę, no i musieli mocno się napracować zanim wykreowali sobie sytuacje pod nasza bramką. Do tego na nasze szczęście jak już dochodzili do dobrych sytuacji na strzelenie bramki, nasz golkipier Krzysiek spisywał się  lepiej niż przyzwoicie i obronił co najmniej kilka sytuacji sam na sam z graczami KOSY :). Brawo!

Jak to przy grze w angielskim stylu, grę ofensywną oparliśmy o indywidualne pojedynki , głównie Dominika . Była szansa z bliskiego wolnego jednak delikatnie powiedzieć nieudana. Widać było, że nad tym elementem trzeba popracować i ustalić kto przy różnych wariantach może wykonać wolnego.

Do przerwy było 0 do 0 głównie dzięki dobrej organizacji gry w defensywie całego zespołu BUKS.

W przerwie najistotniejsze słowo to koncentracja. Potrzebna była od początku drugiej połowy, jako że rywale mocno przycisnęli i nasz bramkarz co i rusz musiał uwijać się jak w ukropie.

Kiedy wydawało się , że KOSA strzeli wreszcie bramkę, fantastyczną indywidualną akcją wykazał się Dominik i co najważniejsze włączył się do akcji ofensywnej Filip, który przytomnie dograł piłkę z lewej strony do prawej. Tam już stał Kacper i ze spokojem eskimosa, na zimno wpakował piłkę do bramki gości . I niemożliwe było na wyciągniecie ręki, BUKS prowadził 1 do 0.

Jednak sport uczy pokory….. Goście w 90 minucie strzelili bramkę na 1 do 1. Szkoda , kolejny mecz gdzie w końcówce meczu tracimy bramkę. Przy dużym zmęczeniu ostatnie chwile są zawsze trudne i trzeba wtedy coś dać z serca , z charakteru lub z doświadczenia i błędów poprzednich meczy. Warto o tym pamiętać w przyszłych meczach i ostatnich chwilach przedłużających się spotkań.

Pomimo nie dowiezienia prowadzenia do końca przez juniorów z BUKS-u, chłopakom należą się gratulacje i słowa uznania. Jest postęp, jest świadomość swoich mocnych i słabych stron oraz chęć gry w piłkę. …..Dlatego warto im kibicować.

Kolejny mecz 22 maja w środę o godz. 18 z liderem Perłą Złotokłos na boisku MOS Pruszków. Zapraszamy kibiców do wsparcia naszej drużyny!

Dzisiaj zagrali: Krzysztof Zalewski, Mateusz Pietrusiak, Krzysztof Tokarski, Filip Figurski, Roman Baleja, Filip Nuszkiewicz, Franek Tatar, Szymon Cegliński, Kacper Ludwisiak, Dominik Andrzejak, Kacper Kawałko (1 bramka).

top feature image

Przespana I połowa w meczu z Podolszynem

W niedzielę o godz. 18 zespół BUKS grający w B klasie podejmował GKS KS Podolszyn.

Mecz rozpoczął się inicjatywą gości i niestety dla zespołu z Pruszkowa, niewiele się zmieniło do końca pierwszej połowy. Najlepiej by było zapomnieć o grze BUKS-u przez 45 minut lub spuścić zasłonę milczenia….. Podsumowaniem statystycznym tej części dla BUKS: jeden celny strzał z dystansu i wrzutka z boku, zaś dla Podolszyna 2 bramki strzelone w ciągu 3 minut od 28 do 31 minuty.

Trudno wytłumaczyć niemoc w grze naszego zespołu. Z pewnością przeciwnik postawił wysokie wymagania, ale wydaje się też, że długa majówka z lekka zabrała siły co niektórym zawodnikom BUKS-u……

Po przerwie zmieniony został środek boiska i skrzydło w BUKS-ie. Mecz stał się bardziej wyrównany. Goście nie musieli już , bo wynik mieli, a nowi zawodnicy w BUKS-ie podjęli rękawicę i walczyli. Można nawet powiedzieć, że mieliśmy swoje sytuację bramkowe – po wrzutkach Kacpra uderzał z bliska głową Baton oraz w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzelał z ostrego kąta Adrian. Bramki nie udało się jednak strzelić i wynik meczu pozostał bez zmian. Goście wywieźli 3 punkty z Pruszkowa. Naszemu zespołowi pozostaje podnieść głowę i pokazać lepszy futbol w kolejnym meczu za tydzień z KS Blizne . Stać nas na więcej!!!!

Zagrali: Zbyszek Rakowski, Mateusz Call, Adam Kantaev, Filip Przybysz (Adrian Polkowski), Janek Jankowski (Mateusz Wójciuk), Maciek Sachnowski (Kuba Jankiewicz), Konrad Ziółkowski, Kacper Kaszuba, Kamil Piotrowski (Adrian Wycech), Damian Kordysz (Krzysiek Protasiuk).

top feature image

Pierwsze zwycięstwo juniorów BUKS w I lidze

Wielką majówkę młodzież BUKS rozpoczęła od wyjazdowego meczu z Jednością Żabieniec. Poranne wstawanie, dalekie jechanie BUS-em i duży wysiłek meczowy zostało nagrodzone świetnym meczem w wykonaniu BUKS-iarzy i efektowną wygraną 2:4 nad bardzo doświadczoną ekipą  Jedności Żabieniec. 

To był niespodziewany historyczny Sukces przez duże S !!! BUKS nie był w tym meczu w potencjalnie najmocniejszym składzie, a z pewnością nie był faworytem:), aczkolwiek  miał na boisku zawodników o charakterze walczaków, nie załamujących się niepowodzeniami i umiejącymi wykorzystać swoje mocne strony jako zespół. Przy kolejnej okazji meczowej (2 mecz w ciągu 4 dni) BUKS pokazał ze szybko się uczy . Już w poprzednim meczu (z Partyzantem) można było mówić o sprawnej, zorganizowanej linii defensywnej , jednakże to w meczu z Jednością gra 4 obrońców zespołu z Pruszkowa plus wspierającego ich defensywnego pomocnika była prawie książkowa. Czytanie gry, agresywność, doskok do rywali, chęć zabrania rywalom piłki i wzajemna asekuracja nie pozwalająca na łatwą grę 1 na 1 gospodarzom. Od tego się zaczyna budować pewność gry do przodu.

Pomimo dobrej gry obronnej to BUKS musiał gonić wynik. Jedność strzeliła bramkę w pierwszej połowie po świetnej wrzutce z rogu i fantastycznym uderzeniu głową . Można było tylko patrzeć i uczyć się jak to robić samemu w przyszłości.

W drugą połowę BUKS wszedł z bagażem 1 bramki w plecy , ale bez bojaźni , z dużą wiarą, ze jest się w stanie zagrozić bramce rywali. Już w pierwszej połowie kilka kombinacyjnych akcji BUKS -iarzy, z grą zaczynaną podaniem (a nie zwyczajowym dryblingiem) i wyjściem na wolna przestrzeń boiska, mogła się podobać i uruchamiała ataki naszego zespołu. Były również zaskakujące strzały z pierwszej piłki , a co najważniejsze BUKS potrafił przetransportować piłkę na różne sposoby pod bramkę Jedności.

W przerwie meczu nie było skupiania się na grze rywala, ale głownie poprawie naszej grze w ofensywie. Trener wyraźnie sugerował więcej zmian pozycji zawodników dzięki czemu otworzy się więcej opcji do podań prostopadłych.
Dobry nastrój, pozytywne nastawienie, przyniosło dużo jakości w grze BUKS-u po przerwie.

Napoczął rywali oczywiście nasz skrzydłowy Adrian , który zrobił różnice zwyczajnie zwalniając hamulec:) i z dzieciną łatwością mijając na szybkości rywali , a na końcu strzelając 2 bramki. Brawa Adrian za wzięcie na siebie ciężaru zdobywania bramek!

Prowadziliśmy 2:1 i  zdażył się nam  błąd koncentracji w defensywie, złe  ocenienie sytuacji , przestrzeni przy wyjściu bramkarza do piłki prostopadłej i mieliśmy w naszej bramce znów piłkę.Na szczęście  wynik 2 do 2 nie podłamał naszego zespołu , a wręcz dal kolejny impuls BUKS-iarzom do strzelenia bramki dającej zwycięstwo.
Ruchliwość naszych ofensywnych zawodników, gra bez piłki poprzez zmianę pozycji, pozwoliła na świetne podania prostopadle Franka, Adriana, z którego najpierw skorzystał Michał strzelając na 3 do 2, a następnie ustalił wynik Ponton bramką pod koniec meczu na 4 do 2.

A po meczu była celebra i wesoły, śpiewający autobus:). Naprawdę zasłużyliśmy na wspólną radość w pierwszy dzień majówki 2019 r. Brawo!

Juniorzy BUKS tym zwycięstwem zakończyli 4 meczowy okres bez punktów dla zespołu z Pruszkowa. Debiutujący w I Iidze BUKS-iarze już zdobyli doświadczenie jak wygrywać, na własnej skórze i w swoich nogach poczuli , ze nie są w cale tak daleko z umiejętnościami od rywali z boiska. Nauczyli się wiele , a teraz kiedy większość meczy ligowych BUKS będzie grał w roli gospodarzy, można będzie mieć nadzieje, ze są już gotowi  i zaprezentują się przed własna publika z dobrej strony by powalczyć efektywnie o kolejne punkty.

Następny mecz przyszłych filarów pierwszego zespołu BUKS (oby:) już 11 maja o godz 13:30. Zapraszamy kibiców, znajomych do wspólnych emocji na stadion MOS przy ul. Gomulińskiego 4. Bądźcie z nami, warto nas wspierać, będzie się działo!!!!


Zagrali:
Krzysztof Zalewski, Krzysztof Tokarski, Roman Baleja, Kuba Flis, Szymon Ceglinski, Filip Nuszkiewicz, Franek Tatar, Dominik Jakubik (1 bramka) (Wiktor Przygoda), Adrian Polkowski (2 bramki), Michal Lukasiak (1 bramka) (Remek Polak),Kacper Kawalko (Kacper Ludwisiak).