top feature image

Różne smaki przegranej!!!

W sobotnie popołudnie zespół BUKS grający w B klasie, po raz drugi w przeciągu nie całych dwóch tygodni zagrał mecz w Teresinie. Tym razem rywalem był mający wielkie aspiracje do awansu zespół Sokoła Budki Piasecki. Na potwierdzenie tych słów, gospodarze zaprosili i opłacili trzech sędziów, co z pewnością pozwoliło na większą obiektywność w osądzaniu spornych sytuacji, za co Sokołowi dziękujemy.

Drugi raz BUKS w Teresinie i druga przegrana z gospodarzami, jednak całkiem inne humory w BUKS-ie po tym meczu, niż te półtora tygodnia temu (wtedy graliśmy z rezerwami KS Teresin i przegraliśmy 1 do 4). Po pierwsze BUKS wreszcie pokazał charakter, walczył do końca i co ważne często grał w piłkę:). Po drugie pozytywem dla BUKS było ogranie i złapanie doświadczenia na poziomie piłki seniorskiej przez czterech juniorów BUKS. W podstawowym składzie zagrało pełne 90 minut trzech i to na tak newralgicznych pozycjach jak bramkarz, środkowy obrońca i defensywna szóstka. Kolejny na pozycji napastnika wszedł z ławki i strzelił bramkę. Jeśli dodać, że junior bramkarz obronił karnego (nawiasem mówiąc w trzecim kolejnym meczu jakim zagrał w różnych rozgrywkach nie dał się pokonać z jedenastego metra), można zobaczyć obraz pozytywów jakie pomimo przegranego meczu BUKS zapisał na swoje konto.

Minusem było stracenie 5 goli przez BUKS, z czego 3 w pierwszej połowie i 2  w drugiej:). Do przerwy BUKS przegrywał 1 do 3 , bramkę dla naszego zespołu strzelił Rafał . Stały fragment gry dla BUKS, zamiast wrzutki zamienił się w strzał na bramkę, jednak bramkarz Sokoła wypuścił piłkę z rąk, a z bliska wbił do bramki Rafał. To była bramka na 1 na 1. Niestety do przerwy Sokół wbił BUKS-owi jeszcze 2 bramki .

Na drugą połowę lekko chorego naszego kapitana Damiana zastąpił jako napastnik wracający do BUKS Adrian William Langburne czyli nasz stranieri Norweg. Jak to miał Adrian w zwyczaju ruszył „z kopyta” i strzelił po całkowicie indywidualnej akcji fantastyczną bramkę dla BUKS. Było 4 do 2 dla Sokoła. Goście odpowiedzieli na 5 do 2, jednak BUKS walczył do końca i strzelił tuż przed końcem  trzecią bramkę. Strzelcem bramki stadiony świata – z woleja, bez przyjęcia z linii pola karnego był junior Dominik. Pomimo heroicznej walki o kolejną bramkę zespołu z Pruszkowa, mecz zakończył się wynikiem 5 do 3 dla Sokoła Budki Piaseckie.

Poza całkiem niezłą grą juniorów BUKS, z dobrej strony w zespole z Pruszkowa pokazali się Emil i Wojtek. Pierwszy walczył na tyłku o każdą bezpańską piłkę, Wojtek zaś wygrywał każdą górną piłkę w powietrzu. Obaj pracowali wzorowo dla zespołu , często poświęcając zdrowie na korzyści dla zespołu.

Podsumowując: przyszłość BUKS widać interesująco , ale trzeba być cierpliwym:).

 

Za tydzień BUKS w sobotę 5 października o godz. 14:00 podejmie na własnym stadionie Relax Radziwiłłów. Zapraszamy kibiców BUKS, przyjdźcie i pokażcie że na meczach u nas w Pruszkowie też można fajnie się bawić na trybunach:). Dzisiaj w Teresinie kibice Sokoła pokazali, że na B klasie podobnie jak na meczach w ekstraklasie można krzykiem i dopingiem wspierać swoich. A przecież w Pruszkowie BUKS też ma wielu swoich……..

Zagrali w BUKS:

Krzysztof Zalewski, Roman Baleja, Rafał Zbiciak (1 bramka), Przemek Staniak (Maciek Sachnowski), Jacek Szyszko, Franek Tatar, Emil Błaszczyk (Paweł Dudkiewicz), Wojtek Szataniak, Kamil Piotrowski, Damian Fabisiak (Adrian Willian Langburne – 1 bramka), Stasiek Brzostowski (Dominik Andrzejak – 1 bramka).

top feature image

Dobry skład , dobry wynik z dotychczasowym liderem KS Blizne

To był mecz, na który nikogo nie trzeba było specjalnie motywować. Rywal KS Blizne od początku rozgrywek wygrywał wszystko i tylko z drugim faworytem do awansu GKS Podolszynem zremisował i to na wyjeździe. Do tego 31 strzelone bramki przy 5 straconych, a przecież to dopiero początek ligi.

 

Dla BUKS oznaczało to ……. że trzeba wspiąć się na istotnie wyższy poziom gry niż chociażby w poprzednim meczu z Teresinem.

 

Już przed meczem były sygnały pozytywne jako, że pomimo rozmaitych spraw osobistych, szkoły czy pracy sobotniej, kadra BUKS na sobotnie popołudnie była prawie kompletna:), a jeszcze dzień przed meczem nie było pewne czy jest 11 zawodników …. Do tego atmosfera w zespole była bojowa i co istotne miła czyli bez przekleństw, wyzwisk, które jakoby miałyby motywować tych cichszych i spokojniejszych:). Najważniejsza była koncentracja i chęć przygotowania się do meczu.

 

Tym razem porządna rozgrzewka i zaczęliśmy mecz. Goście zgodnie z przewidywaniami rzucili się do ataku. W pierwszych 10-15 minutach gry mieli więcej akcji pod nasza bramką niż rozegranych w meczu minut. Na szczęście dla nas defensywa kierowana przez Piotra i Rafała radziła sobie bezbłędnie, zaś strzały z dalszej odległości wyłapywał nasz golkiper Zbyszek. Wszystko do czasu, kiedy akcja gości naszym lewym skrzydłem zakończyła się wrzutką na drugą stronę w nasze pole karne . Czekało tam już dwóch zawodników Blizne, z których jeden całkowicie nie kryty wbił  piłkę do naszej bramki . Stracona bramka mocno obciąża naszego prawego skrzydłowego lub defensywnych pomocników, jako, że jeden z nich powinien wesprzeć prawego obrońcę BUKS-u. Sytuacja pokazała , że z tak ruchliwymi zawodnikami jak Blizne, trzeba biegać nie tylko do przodu, ale również , a może przede wszystkim do tyłu:).

 

Trudno , stało się, ale zespół BUKS nie załamał się, nie było nerwów, ani kłótni, a tym bardziej obwiniania się. Była dobra, sportowa, zdrowa złość i reakcja na konieczność strzelenia bramki wyrównującej. BUKS przejął inicjatywę w grze, zepchnął Blizne na ich połowę i powoli budował akcje ofensywne. Jedna z nich doprowadziła do pojedynku Kacpra jeden na jednego z bramkarzem gości . Wydawało się, że już będzie dla BUKS gol, jednak ostania ostoja gości okazała się górą.  Los okazał się dla nas szczęśliwy, jako że do odbitej przez bramkarza piłki pierwszy dopadł Baton i z bliska wpakował piłkę do pustej bramki.

Do końca pierwszej połowy mecz był wyrównany.

 

W przerwie konieczność dwóch zmian w defensywie BUKS-u. Nominalny skrzydłowy Patryk stał się obrońcą i pokazał, że w ostatnim okresie dużo się nauczył pod  względem umiejętności bronienia.

W drugiej połowie Blizne nie pozwoliło już BUKS-owi na dłuższe posiadanie piłki, z drugiej strony BUKS postarał się by mniej było sytuacji strzeleckich na korzyść gości.

Na 20 minut przed końcem spotkania , co nie udało się Blizne, dość pechowo zrobił obrońca BUKS wbijając samobója. Gracz Blizne oddał płaski strzał, który minął bramkarza BUKS, ale obrońca Rafał  jeszcze zdołał dopaść do piłki. Próba wybicia z linii była nieudana i piłka wpadła do bramki.

Jak ważny to był gol dla Blizne świadczyła wielka radość gości. Po chwili kapitalną okazję do podwyższenia rezultatu miał znów gracz Blizne. Niewykorzystana sytuacja dla gości, dała szansę dla BUKS.

Jedna z niewielu kontr dla BUKS zakończyła się wolnym blisko narożnika rzutu rożnego. Dośrodkowywał Kacper, piłkę odbił Stasiek (zmienił podmęczonego Batona), a następnie piłka spadła pod nogę kapitana Damiana, który z kilku metrów pokonał bramkarza Blizne.

Pomimo  kolejnych ataków Blizne, serii rzutów rożnych dla gości oraz akcji BUKS-u zakończonej celnym strzałem Kacpra i dobitką ze spalonego Emila, kolejne bramki nie padły. Mecz zakończył się remisem 2 do 2.

 

Gratulację dla zawodników BUKS za postawę, charakter i mocną psychikę w trudnych chwilach. Dwa razy w tym meczu zespół potrafił przegrywając wyrównać !!! Może i nie udało się wygrać, a o to chce BUKS zawsze grać. Można jednak szczerze być zadowolonym z postawy drużyny!!!!

W dzisiejszym meczu debiutował w składzie BUKS nowy zawodnik Paweł Dudkiewicz. Witamy i czekamy na kolejnych chętnych z rozmaitych środowisk by wesprzeć kadrę zespołu (Paweł jako artysta muzyk z pewnością ubarwi i rozkręci zabawę po nie jednym meczu:).

 

Za tydzień w sobotę BUKS znów udaje się do Teresina by zmierzyć się o godz. 16:30 z odrodzonym zespołem Sokoła Budki Piasecki.

Zagrali w BUKS:

Zbyszek Rakowski, Rafał Zbiciak, Piotr Gudelski, Konrad Ziółkowski (Maciek Sachnowski), Paweł Dudkiewicz (Wojtek Szataniak), Jacek Szyszko, Emil Błaszczyk, Kacper Kaszuba, Kamil Piotrowski (1 bramka) (Stasiek Brzostowski), Patryk Jaworski ,  Damian Fabisiak (1 bramka) (Krzysztof Protasiuk).

top feature image

Teresin II – BUKS 5 : 2

Mazowiecki Związek Piłki Nożnej wyznaczył kolejkę ligową B klasy na środę 18 września. Dla amatorskich drużyn mecze w środku tygodnia to nie jest łatwa sprawa, bo praca i problemy z organizacją. Jeszcze gorzej dla zespołów , które mają pecha i muszą wystąpić w roli gości czyli dojechać, tak jak w przypadku BUKS  często ok 50 km (jadąc z pracy z Warszawy) w korkach . To już jest loteria czy się zdąży czy nie. Planowy skład BUKS pojawił się 2 minuty do meczu, zatem od początku było nie tak jak miało być….Słabe przygotowanie do meczu (lub można by powiedzieć żadne), niska koncentracja na meczu, zaowocowała niestety słabą grą  w wykonaniu BUKS. We wszystkich formacjach, łącznie z bramką nie było jakości i w efekcie przegrywaliśmy do przerwy 3 do 0. W drugiej połowie, kilka zmian i my strzeliliśmy 2 bramki, ale i rywal zaaplikował nam 2 bramki.

Samopoczucie naszego zespołu poprawili bramką Patryk – po szybkiej kontrze, i Kacper po pięknym strzale z dystansu.

Podsumowując:

KS Teresin II – BUKS Pruszków  5 do 2

Zagrali w barwach BUKS:

Zbyszek Rakowski, Rafał Zbiciak, Damian Fabisiak, Przemysła Staniak, Konrad Ziółkowski (Jacek Szyszko), Emil Błaszczyk (Paweł Dudkiewicz), Franek Tatar (Kacper Kaszuba), Kamil Piotrowski, Stasiek Brzostowski (Krzysiek Protasiuk), Patryk Jaworski (Dominik Andrzejak).

top feature image

Na tarczy z Podolszynem

Po trzech meczach bez porażki, dzisiaj zeszliśmy z boiska pokonani. Naszym pogromcą został bity faworyt do awansu KS GKS Podolszyn

BUKS Pruszków – KS GKS Podolszyn 1 – 4 (0:3)

Mecz rozstrzygnął się w pierwszej połowie, kiedy goście strzelili nam 3 bramki , a my nie byliśmy w stanie , a może lepiej by powiedzieć nie chcieliśmy zagrać bardziej odważnie, z większą walką na całym boisku. Z różnych powodów zabrakło nam tego co charakteryzowało naszą grę w poprzednich meczach, czyli zawziętość, agresywność, a przede wszystkim wybieganie i nadrobienie swoich braków umiejętności technicznych, taktycznych tym elementem motorycznym. Szkoda, co szczególnie pokazała druga połowa. Po zmianach kadrowych, na boisku było widać…mniej nerwowości i więcej chęci w wykonaniu zespołu BUKS. Ta część spotkania zakończyła się wynikiem 1 do 1. Bramkę dla BUKS strzelił niezawodny od początku sezonu (co najmniej jedna bramka w każdym meczu) Baton, po fantastycznej asyście Kacpra.

Pozytywem dzisiejszego spotkania był udany debiut Przemka Staniaka, który pokazał swoją grą, że może być z niego całkiem dobry, silny obrońca . Tak trzymaj dalej formę w BUKS-ie:)

Głowy do góry! To nie wstyd ulec z honorem dobremu zespołowi. Najważniejsza jest lekcja, jaką BUKS dzisiaj dostał, że najważniejszy jest zespół, a nie jednostki.

Dziękujemy wszystkim kibicom, którzy wspierali naszą drużynę przy Gomulińskiego! Zostańcie z nami, a nawet możecie wesprzeć dopingiem nas już w środę w Teresinie o godzinie 18. Zapraszamy również za tydzień 21 września o godz. 16 w kolejnym meczu u nas i to z mocnym zespołem KS Blizne.

Zagrali:

Zbyszek Rakowski (Krzysztof Zalewski), Mateusz Pietrusiak, Piotr Gudelski, Filip Nuszkiewicz (Rafał Zbiciak), Emil Błaszczyk, Franek Tatar (Stasiek Brzostowski), Kacper Kaszuba, Przemek Staniak, Patryk Jaworski, Mateusz Lada (Michał Łukasiak),  Kamil Piotrowski (1 bramka).

top feature image

Wielka walka i efektowne zwycięstwo z UKS Borzęcin!

To spotkanie na długo zapadnie w pamięci zawodników i kibiców BUKS. Nie dlatego, że były świetne akcje i piłka jak z Ligii Mistrzów, wręcz przeciwnie:). Istotniejsze, że w tym meczu BUKS nie odpuścił rywalom i pokazał „cojones”. W zamian za ambicję, zaangażowanie , gracze z Pruszkowa wywieźli z boiska w Borzęcinie 3 punkty, aplikując rywalom 4 bramki, a sami tracąc jedynie 1 bramkę.

 

UKS Borzęcin – BUKS Pruszków 1:4 (0:2)

Bramki: K. Piotrowski 2, S. Brzostowski, M. Lada

W sobotę o godzinie 16:00 zawodnicy BUKS rozpoczęli mecz z UKS Borzęcin. Już przed meczem można było się spodziewać specyficznego meczu, w związku z ….zostawimy to dla siebie, nie ma co pomagać naszym rywalom z ligi niech się sami przekonają:). W każdym bądź razie, od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego był to typowy mecz B klasy, ze wszystkimi jego cechami.

W pierwszej połowie przewagę w grze, w efektywności gry miał BUKS, co w statystyce przejawiło się dwoma bramkami Batona i dwoma asystami Emila. Wynik 2 do 0 jak to mówią wielcy trenerzy …jest niebezpieczny. Z jednej strony jedni wydają się zaspokojeni i uspokojeni, a drudzy nie mają nic do stracenia. Jedna ewentualna stracona bramka przez prowadzących może odmienić wszystko , zbudować przegrywających, a zrodzić nerwy wygrywających. I właśnie tak się stało w drugiej połowie. Gospodarze dość szybko strzelili bramkę na 1 do 2, złapali kontakt i BUKS przestał grać w piłkę przez długie minuty.

Kiedy wydawało się , że gospodarze wcisną bramkę, a lepiej by powiedzieć wrzucą bramkę na 2 do 2, szczęście w nieszczęściu i w miejsce kontuzjowanego Mateusza Wójciuka (miejmy nadzieję, że ból szybko przejdzie i nie będzie to poważna kontuzja mięśniowa) wszedł nasz nowy zawodnik Stasiek Brzostowski. Roszady pozycjami pozwoliły wzmocnić naszą defensywę i skorzystać z szybkiego ataku.

Właśnie w ten sposób BUKS strzelił bramkę na 3 do 1 a strzelcem był właśnie Stasiek.

Nie był to jeszcze koniec strzelania, bo kropkę nad i postawił Ladzia strzelając na 4 do 1 z bardzo dalekiego dystansu.

Wielkie gratulacje dla zespołu!!! To było piękne , męskie granie!!!

Skład: Zbyszek Rakowski, Rafał Zbiciak, Mateusz Pietrusiak, Kacper Kaszuba, Mateusz Wójciuk (Stasiek Brzostowski), Jacek Szyszko, Franek Tatar, Emil Błaszczyk, Kamil Piotrowski, Mateusz Lada, Patryk Jaworski (Filip Nuszkiewicz).

top feature image

W Pruszkowie sezon rozpoczynamy od zwycięstwa

 

Na rozpoczęcie sezonu w Pruszkowie przyszło czekać kibicom BUKS do drugiej kolejki . W ostatni dzień sierpnia w upalne po południe , przy ponad 30 stopniach w cieniu, zmierzyliśmy się z FC Płochocin. Zespół gości ma doświadczenie z wyższej ligi , a przy tym skład młodych ,chętnych do biegania zawodników. I faktycznie przeciwnicy walczyli do końca , ale na BUKS było to zbyt mało. Pruszkowski zespół strzelił 4 bramki, a sam dał się pokonać jedynie raz, dzięki czemu zwyciężyliśmy  i zdobyliśmy pierwsze trzy punkty w sezonie 2019/2020.

 

BUKS Pruszków – FC PŁOCHOCIN 4 -1 (3:1)

 

Pierwsze akcje meczu i mogliśmy prowadzić gdyby popularny Baton w sytuacji sam na sam … z bramką (bramkarz gości już dał się wymanewrować i był obok Batona a nie przed nim) uderzył na pustą bramkę , a nie podawał do najlepszego kolegi Ladzi. Z akcji nic nie wyszło, ale był to dobry sygnał że można dalej grać ofensywnie.

Następne minuty to seria ataków z naszej strony, niestety nieskutecznych aż do momentu, gdy długa piłka poszła zza plecy obrońców gości i pomimo, że bramkarz miał bliżej nasz napastnik Ladzia poszedł do końca i wygrał z nim pojedynek sprinterski. Golkiper Płochocina zdążył sfaulować, jednak karny na gola zamienił sam poszkodowany i było 1 do 0.

Niestety nie poszliśmy za ciosem. Dodatkowo jeden z nielicznych stałych fragmentów gry dla Płochocina zakończył się golem dla rywali. Można oczywiście dywagować czy to czasem nie nasz napastnik nagłym i niespodziewanym odbiciem głową w kierunku naszej bramki nie zaskoczył bramkarza Zbyszka tak, iż wypluł on pod nogi rywala piłkę, ale fakt pozostawał faktem, że zrobiło się 1 do 1.

Na szczęście to był dzień Ladzi, który po raz kolejny odpowiedział bramką  dając prowadzenie na 2 do 1 . Długa piłka z głębi pola i po walce szybkościowo siłowej jeden przeciwko dwóm obrońcom Ladzia przejął piłkę , a następnie strzelił  obok bramkarza.

Przed przerwą popularny Lada zaliczył klasycznego hattricka i podwyższył na 3 do 1.

Wydawało się, że jest po meczu, a jednak po przerwie emocje wcale nie były mniejsze. Goście najpierw uzyskali karnego, którego na nasze szczęście zmarnowali, a następnie w sytuacji 100% sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem Zbyszkiem stanął zawodnik gości. Jednak parada Zbyszka była niesamowita i goście nie złapali z nami kontaktu.

Pod koniec meczu rywali dobił Baton strzałem z woleja i mecz zakończył 4 do 1 dla BUKS.

Warto nadmienić, że w BUKS debiutowali kolejni zawodnicy: młody Krzysiek pokazał , że ma potencjał , pewność siebie i powoli będzie pytał o bluzę z numerem 1 w BUKS:), zaś doświadczony Jacek wykazał swoją szybkością , mobilnością, że wiek to tylko liczba;).

Podsumowując mimo nie piłkarskich warunków pogodowych, bardziej pasujących do plażowania niż grania w piłkę, BUKS Pruszków wykazał , że idzie do przodu i chce więcej!!!!

Zagrali: Zbyszek Rakowski (Krzysiek Zalewski), Mateusz Call, Damian Fabisiak, Piotr Gudelski (Filip Nuszkiewicz), Franek Tatar (Maciek Sachnowski), Emil Błaszczyk, Jacek Szyszka (Wojtek Szataniak), Kacper Kaszuba, Kamil Piotrowski (1 bramka), Mateusz Lada (3 bramki).

top feature image

Z nieba do piekła ,a na końcu remis

Piłkarze BUKS Pruszków grający w B klasie grupa IV rozpoczęli sezon 2019/2020 od remisu 2 do 2 z UKS Łady.

BUKS w tym meczu nie był faworytem , szczególnie biorąc pod uwagę, że jeszcze w czerwcu z tym samym rywalem, w tym samym miejscu BUKS dostał lekcje gry w piłkę od UKS Łady (było 4 do 1) . Jak to mówią nauka nie poszła w las:) i trener jak i kadra zespołu z Pruszkowa, zmieniła co mogła by sytuacja się nie powtórzyła.

Nieoczekiwanie już w 2 minucie BUKS mógł prowadzić , kiedy Kacper urwał się obrońcom, wbiegł w pole karne i kopnął z ostrego kąta w dobrze ustawionego bramkarza:). Szkoda, ale to był początek i dobry prognostyk na przyszłość. Dalej też nie było źle, dobre ustawianie się całego zespołu w defensywie, zdyscyplinowanie taktyczne całego zespołu , a przy tym efektywna gra skrzydłami w ofensywie i korzystanie z pozostałych atutów BUKS:), zdecydowanie nie pozwalała rozpędzić się zespołowi Ładów w pierwszej połowie.

Jednocześnie BUKS zaskoczył Łady i sam przełamał obronę Ład. Bramkę zdobył Kamil Piotrowski po wrzutce z wolnego wykonywanego przez Kacpra Kaszubę. Do przerwy BUKS prowadził 1 do 0.

Niestety w drugiej odsłonie meczu dość szybko w ciągu 5 minut gospodarze strzelili 2 bramki i wyszli na prowadzenie 2 do 1.

BUKS jednak nie pękł i odpowiedział bramką, jakże by inaczej po wolnym, a właściwie po wolnym wykonywanym znów przez Kacpra i strzale głową zmiennika Wojtka, który już w pierwszym kontakcie z piłką strzelił bramkę. Było 2 do 2 i sporo czasu do końca. Jednak zespół BUKS ciśnienie wytrzymał i wynik do ostatniego gwizdka się nie zmienił.

Wielkie brawa dla grających zawodników BUKS za trud i wysiłek. Z pewnością remis z Ładami doda skrzydeł młodemu zespołowi BUKS. Dziś zespół udowodnił, że …jest potencjał i warto kibicować tym zapaleńcom, pasjonatom piłki. U nas naprawdę stawia się na lubiących piłkę, szczególnie młodzież: dzisiaj debiutowali w dorosłej piłce kolejni juniorzy BUKS: Franek Tatar i Filip Figurski. W podstawowym składzie BUKS zagrało aż 4 niepełnoletnich młodzieżowców i nie ma co tu ukrywać walnie przyczynili się do pozytywnej postawy BUKS.

Z drugiej strony w BUKS-ie nie odrzuca się doświadczenia i umiejętności piłkarskich ze względu na PESEL. Ważne by się chciało i było w stanie grać:). Dzisiaj kapitanem drużyny BUKS był Rafał, mocno starszy niż debiutujący w kadrze seniorów juniorzy. Piłka jest dla każdego!!!! Również dla Was kibice!!!

Zapraszamy fanów już w sobotę  31 sierpnia o godz 14:15 na boisko MOS Pruszków. Popularni Budowlani podejmą zespół FC Płochocin.

Zagrali w barwach BUKS: Zbyszek Rakowski, Mateusz Pietrusiak, Rafał Zbiciak, Mateusz Wójciuk, Filip Figurski, Filip Nuszkiewicz (Wojtek Szataniak – bramka), Franek Tatar, Emil Błaszczyk, Mateusz Lada, Kacper Kaszuba, Kamil Piotrowski – bramka (Łukasz Kolarczyk). Byli z nami na ławce : Dominik Andrzejak, Roman Baleja.

 

top feature image

BUKS odpadł z Pucharu Polski dopiero po karnych

14 sierpnia 2019 r. BUKS Pruszków zagrał po raz pierwszy w swojej historii w Pucharze Polski. Przeciwnikiem był UKS Tarczyn (zespół z A klasy).

W regulaminowym czasie gry był wynik 1 do 1. Bramkę dla BUKS strzelił Kacper Kaszuba.

W konkursie rzutów karnych rywal miał więcej szczęścia , lub jak to mówią bardziej opanował emocję, wykazał się większą precyzją przy strzałach i ……..zagra w kolejnej rundzie. W karnych 4 do 2 dla UKS Tarczyn.

Chłopaki: Nic się nie stało!!! Głowa do góry!!! BUKS pokazał klasę i jeszcze może więcej.

Zagrali: Zbyszek Rakowski, Mateusz Pietrusiak, Damian Fabisiak, Filip Figurski, Mateusz Call, Filip Nuszkiewicz (Mateusz Lada), Emil Błaszczyk, Mateusz Wojciuk, Kacper Kaszuba (1 bramka), Michał Łukasiak (Franek Tatar), Patryk Jaworski ( Kamil Piotrowski).

top feature image

Sparing wewnętrzny juniorzy contra seniorzy BUKS na remis

Zamiast planowanego sparingu z Tajfunem Brochów, zespół BUKS rozegrał w sobotę po południu sparing wewnętrzny seniorzy contra juniorzy. Wbrew oczekiwaniom na boisku nie było zwycięzcy. Wynik 1 do 1 raczej nie zadowolił żadnej drużyny. Jedni i drudzy mieli szansę na więcej bramek, jednak zarówno bramkarze pokazali klasę, jak i ofensywni gracze nie byli dość skuteczni by rozstrzygnąć mecz na swoją klasę.

Najważniejsze, że zaplanowaną na weekend rywalizację meczową dało się rozegrać , co przyniosło wiele odpowiedzi na kluczowe pytania przed zbliżającym się sezonem.

Wszystkim zawodnikom, wielkie podziękowania za zaangażowanie i pozostawiony na boisku wysiłek.